Tuesday, October 6, 2026

Cena angielskiej Biblii: Historia Williama Tyndale’a

Dzisiaj mija kolejna rocznica (490.) męczeńskiej śmierci jednego z głównych tłumaczy Biblii na język angielski. Później, na bazie tego tłumaczenia powstawały kolejne przekłady, od najbardziej powszechnej Biblii KJV, do współczesnego najlepszego tłumaczenia w języku angielskim ESV (English Standard Version). Warto przy tej okazji zapoznać się z dokonaniem tego wiernego Bożego sługi i męczennika.

Historia Williama Tyndale’a to przejmujące świadectwo poświęcenia, niezłomnej wiary oraz bezkompromisowej miłości do Słowa Bożego. Aby w pełni pojąć wagę jego misji, należy najpierw zrozumieć grozę czasów, w których przyszło mu żyć. XVI-wieczna Anglia, pod dominacją Kościoła katolickiego, traktowała próbę przełożenia Biblii na język ojczysty jako zbrodnię zagrożoną najsurowszymi karami. Przepisy prawne sprowadzały się w praktyce do faktu, że człowiek mógł spłonąć na stosie jedynie za to, że czytał lub uczył swoje dzieci Pisma Świętego po angielsku. Świadectwa z tamtej epoki, odnotowujące egzekucje młodych ludzi oraz całych rodzin za znajomość Modlitwy Pańskiej w języku ojczystym, pokazują, jak wielkim ryzykiem obarczona była jakakolwiek próba przybliżenia Boga zwykłemu człowiekowi.

Widząc głód duchowy rodaków, Tyndale żywił nadzieję na uzyskanie oficjalnej zgody na przygotowanie przekładu. Gdy w 1524 roku spotkał się z kategoryczną odmową, podjął decyzję, która bezpowrotnie zmieniła jego los. Uciekł z Londynu na Kontynent, wybierając los wygnańca i tułacza. Przez dwanaście lat spędzonych w Niemczech i Niderlandach żył w nieustannym ubóstwie, głodzie, chłodzie i niebezpieczeństwie. Największym ciężarem dla jego serca nie były jednak własne niewygody, lecz wieści z ojczyzny. Z głębokim bólem obserwował rosnącą falę prześladowań i śmierć swoich przyjaciół oraz współpracowników – takich jak John Frith, Richard Bayfield czy John Tewkesbury – którzy płonęli na stosach za udział w szmuglowaniu i czytaniu jego przetłumaczonego Pisma Świętego.

Okrutny opór ze strony władz kościelnych, uosabiany przez postać Tomasza Morusa, miał swoje powierzchowne i głębokie przyczyny. Na powierzchni zasłaniano się rzekomą prostactwem języka angielskiego oraz obawą przed błędnymi interpretacjami. W rzeczywistości jednak Kościół obawiał się utraty monopolu władzy i kontroli nad sumieniami ludzkimi. Przekład Tyndale’a uderzał w same fundamenty instytucjonalnego systemu sakramentalnego. Tłumacząc kluczowe pojęcia z języka greckiego zgodnie z ich pierwotnym znaczeniem – np. „presbyteros” jako starszy zamiast kapłan, „ekklesia” jako zgromadzenie zamiast kościół, czy „metanoeo” jako pokutować w sercu zamiast czynić sakramentalną pokutę – Tyndale obnażył brak biblijnego uzasadnienia dla wielu dotychczasowych praktyk i nauk, wskazując jednoznacznie, że człowiek zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem wyłącznie z wiary.

Wytężona praca translatorska została brutalnie przerwana w maju 1535 roku w Antwerpii. Tyndale został zdradzony przez fałszywego przyjaciela, Henry’ego Philipsa, i uwięziony w chłodnych murach zamku Vilvoorde niedaleko Brukseli. Spędził tam osiemnaście miesięcy, znosząc powolne umieranie w lodowatej celi. Zachowany list z tego okresu ukazuje niezwykłą postawę tłumacza: prosząc zarządcę więzienia o ciepłą odzież czy lampę, błagał przede wszystkim o udostępnienie mu hebrajskiej Biblii, słownika i gramatyki, aby nawet w więziennym odosobnieniu kontynuować swoje powołanie. Do samego końca zachował cichą uległość wobec woli Bożej, gotów ponieść najwyższą cenę za wierność Chrystusowi.

Finał jego ziemskiego życia nastąpił na początku października 1536 roku. Potępiony jako heretyk i pozbawiony stanu kapłańskiego, 42-letni William Tyndale został przywiązany do palika, uduszony, a jego ciało spalono w ogniu. Jego ostatnie słowa, stanowiące żarliwą modlitwę: „Panie! Otwórz oczy królowi Anglii!”, okazały się prorocze. Wkrótce po jego śmierci Anglia otworzyła się na Słowo Boże w języku ojczystym, a jego praca stała się fundamentem pod kolejne pokolenia przekładów biblijnych. Życie Tyndale’a pozostaje wiecznym przypomnieniem, że posłuszeństwo Bożemu powołaniu bywa kosztowne, ale prawda Ewangelii – karmiona krwią świadków – ostatecznie zawsze zwycięża.

 Henryk Hukisz

William Tyndale (ok. 1494–1536) był angielskim uczonym, teologiem i wybitnym lingwistą, który stał się jedną z najważniejszych postaci chrześcijańskiej Reformacji. Gdy władze kościelne w Anglii stanowczo zabroniły wydawania Pisma Świętego w języku angielskim, w 1524 roku udał się na wygnanie do Europy Kontynentalnej. Przez dwanaście lat żył jako uciekinier w Niemczech i Niderlandach, znosząc skrajne ubóstwo, głód i nieustanne zagrożenie ze strony oprawców.

Główną misją jego życia było przełożenie Biblii bezpośrednio z języków oryginalnych — greki i hebrajskiego — na język ojczysty, tak aby każdy zwykły człowiek mógł samodzielnie poznawać Słowo Boże. Jego przekład Nowego Testamentu oraz części Starego Testamentu był potajemnie szmuglowany w beczkach i belach materiału do Anglii.

Jego misja przyniosła jednak trwałe owoce. Niedługo po jego męczeńskiej śmierci król Henryk VIII zezwolił na rozpowszechnianie anglojęzycznych Biblii w kraju. Praca Tyndale’a stała się fundamentem pod kolejne pokolenia przekładów (w tym słynną Biblię Króla Jakuba) oraz w znaczący sposób ukształtowała nowożytny język angielski.

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.