Historia Williama Tyndale’a to przejmujące świadectwo
poświęcenia, niezłomnej wiary oraz bezkompromisowej miłości do Słowa Bożego.
Aby w pełni pojąć wagę jego misji, należy najpierw zrozumieć grozę czasów, w
których przyszło mu żyć. XVI-wieczna Anglia, pod dominacją Kościoła
katolickiego, traktowała próbę przełożenia Biblii na język ojczysty jako
zbrodnię zagrożoną najsurowszymi karami. Przepisy prawne sprowadzały się w
praktyce do faktu, że człowiek mógł spłonąć na stosie jedynie za to, że czytał
lub uczył swoje dzieci Pisma Świętego po angielsku. Świadectwa z tamtej epoki,
odnotowujące egzekucje młodych ludzi oraz całych rodzin za znajomość Modlitwy
Pańskiej w języku ojczystym, pokazują, jak wielkim ryzykiem obarczona była
jakakolwiek próba przybliżenia Boga zwykłemu człowiekowi.
Widząc głód duchowy rodaków, Tyndale żywił nadzieję na
uzyskanie oficjalnej zgody na przygotowanie przekładu. Gdy w 1524 roku spotkał
się z kategoryczną odmową, podjął decyzję, która bezpowrotnie zmieniła jego
los. Uciekł z Londynu na Kontynent, wybierając los wygnańca i tułacza. Przez
dwanaście lat spędzonych w Niemczech i Niderlandach żył w nieustannym ubóstwie,
głodzie, chłodzie i niebezpieczeństwie. Największym ciężarem dla jego serca nie
były jednak własne niewygody, lecz wieści z ojczyzny. Z głębokim bólem
obserwował rosnącą falę prześladowań i śmierć swoich przyjaciół oraz
współpracowników – takich jak John Frith, Richard Bayfield czy John Tewkesbury
– którzy płonęli na stosach za udział w szmuglowaniu i czytaniu jego
przetłumaczonego Pisma Świętego.
Okrutny opór ze strony władz kościelnych, uosabiany przez
postać Tomasza Morusa, miał swoje powierzchowne i głębokie przyczyny. Na
powierzchni zasłaniano się rzekomą prostactwem języka angielskiego oraz obawą
przed błędnymi interpretacjami. W rzeczywistości jednak Kościół obawiał się
utraty monopolu władzy i kontroli nad sumieniami ludzkimi. Przekład Tyndale’a
uderzał w same fundamenty instytucjonalnego systemu sakramentalnego. Tłumacząc
kluczowe pojęcia z języka greckiego zgodnie z ich pierwotnym znaczeniem – np.
„presbyteros” jako starszy zamiast kapłan, „ekklesia” jako zgromadzenie zamiast
kościół, czy „metanoeo” jako pokutować w sercu zamiast czynić sakramentalną
pokutę – Tyndale obnażył brak biblijnego uzasadnienia dla wielu dotychczasowych
praktyk i nauk, wskazując jednoznacznie, że człowiek zostaje usprawiedliwiony
przed Bogiem wyłącznie z wiary.
Wytężona praca translatorska została brutalnie przerwana w
maju 1535 roku w Antwerpii. Tyndale został zdradzony przez fałszywego
przyjaciela, Henry’ego Philipsa, i uwięziony w chłodnych murach zamku Vilvoorde
niedaleko Brukseli. Spędził tam osiemnaście miesięcy, znosząc powolne umieranie
w lodowatej celi. Zachowany list z tego okresu ukazuje niezwykłą postawę
tłumacza: prosząc zarządcę więzienia o ciepłą odzież czy lampę, błagał przede
wszystkim o udostępnienie mu hebrajskiej Biblii, słownika i gramatyki, aby
nawet w więziennym odosobnieniu kontynuować swoje powołanie. Do samego końca
zachował cichą uległość wobec woli Bożej, gotów ponieść najwyższą cenę za
wierność Chrystusowi.
Finał jego ziemskiego życia nastąpił na początku
października 1536 roku. Potępiony jako heretyk i pozbawiony stanu kapłańskiego,
42-letni William Tyndale został przywiązany do palika, uduszony, a jego ciało
spalono w ogniu. Jego ostatnie słowa, stanowiące żarliwą modlitwę: „Panie!
Otwórz oczy królowi Anglii!”, okazały się prorocze. Wkrótce po jego śmierci
Anglia otworzyła się na Słowo Boże w języku ojczystym, a jego praca stała się
fundamentem pod kolejne pokolenia przekładów biblijnych. Życie Tyndale’a pozostaje
wiecznym przypomnieniem, że posłuszeństwo Bożemu powołaniu bywa kosztowne, ale
prawda Ewangelii – karmiona krwią świadków – ostatecznie zawsze zwycięża.
William Tyndale (ok. 1494–1536)
był angielskim uczonym, teologiem i wybitnym lingwistą, który stał się jedną z
najważniejszych postaci chrześcijańskiej Reformacji. Gdy władze kościelne w
Anglii stanowczo zabroniły wydawania Pisma Świętego w języku angielskim, w 1524
roku udał się na wygnanie do Europy Kontynentalnej. Przez dwanaście lat żył
jako uciekinier w Niemczech i Niderlandach, znosząc skrajne ubóstwo, głód i
nieustanne zagrożenie ze strony oprawców.
Główną misją jego życia było przełożenie Biblii
bezpośrednio z języków oryginalnych — greki i hebrajskiego — na język ojczysty,
tak aby każdy zwykły człowiek mógł samodzielnie poznawać Słowo Boże. Jego
przekład Nowego Testamentu oraz części Starego Testamentu był potajemnie
szmuglowany w beczkach i belach materiału do Anglii.
Jego misja przyniosła jednak trwałe owoce. Niedługo po
jego męczeńskiej śmierci król Henryk VIII zezwolił na rozpowszechnianie
anglojęzycznych Biblii w kraju. Praca Tyndale’a stała się fundamentem pod
kolejne pokolenia przekładów (w tym słynną Biblię Króla Jakuba) oraz w znaczący
sposób ukształtowała nowożytny język angielski.

No comments:
Post a Comment
Note: Only a member of this blog may post a comment.