Wednesday, April 4, 2012

Błogosławiona czystość

„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.”
(Mat. 5:8)

Fragment Słowa Bożego, który najlepiej kojarzy mi się z czystością serca, to modlitwa Dawida – słowa, którymi wołał do Boga z całej swojej duszy. Była ku temu szczególna potrzeba, gdy prorok Natan wskazał Dawidowi, co zanieczyściło jego serce – grzech popełniony z Batszebą, żoną Uriasza.

Poczucie niegodności oglądania Boga i wyrzut sumienia towarzyszą grzechowi od samego początku. Adam i Ewa ukryli się przed Bożym wzrokiem wśród drzew ogrodu Eden. Ich potomkowie noszą w sobie ten sam rodzaj lęku i zasmucenia, który szczególnie mocno daje o sobie znać wtedy, gdy pojawia się myśl o Bogu. Wielu bohaterów biblijnych obawiało się o swoje życie, gdy słyszeli Boży głos lub doświadczali Jego bliskości.

Król Dawid wołał: „Serce czyste stwórz we mnie, o Boże, a ducha prawego odnów we mnie! Nie odrzucaj mnie od oblicza swego i nie odbieraj mi swego Ducha świętego! Przywróć mi radość z wybawienia twego i wesprzyj mnie duchem ochoczym!” (Ps. 51:12–14). Dzięki oczyszczeniu serca, którego doświadczył Dawid, możemy dziś odnajdywać w Psalmach wiele wspaniałych świadectw Bożej łaski i miłosierdzia.

Kiedy Dawid zbliżał się już do końca swojej ziemskiej służby, modlił się również o swojego następcę – syna Salomona. Pragnął, aby i on potrafił zachować swoje serce w czystości i pozostać wierny Bogu w służbie, którą miał podjąć: „Synowi mojemu, Salomonowi, daj serce niezłomne do przestrzegania twoich przykazań, twoich rad i twoich ustaw, i do wykonania wszystkiego, co niezbędne, aby zbudował dom, dla którego ja to przygotowałem” (1 Kron. 29:19)

Jakub, wracając od Labana z całym swoim dobytkiem, na myśl o spotkaniu z bratem Ezawem, którego niegdyś oszukał, bardzo się bał. Bóg przygotował jednak dla niego niezwykłe spotkanie nad potokiem Jabbok. Pragnienie otrzymania błogosławieństwa było tak wielkie, że za żadną cenę nie chciał puścić męża, z którym się mocował: „Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz” (1 Moj. 32:26). Wierzę, że Jakub doświadczył w tym momencie głębokiej przemiany i oczyszczenia swojego sumienia. Nazwał to miejsce Peniel, co oznacza „Oblicze Boga”, ponieważ powiedział: „Oglądałem Boga twarzą w twarz, a jednak ocalało życie moje” (w. 30).

Kiedy w roku śmierci króla Uzjasza prorok Izajasz zobaczył w świątyni orszak aniołów i usłyszał ich trzykrotne wołanie: „Święty, święty, święty”, uświadomił sobie własną nieczystość. Wobec świętości Boga zawołał: „Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg i mieszkam pośród ludu nieczystych warg, gdyż moje oczy widziały Króla, Pana Zastępów” (Izaj. 6:5).

Bóg oczyszcza wargi, serce i sumienie człowieka, aby mógł mieć z nim społeczność. Świętość Boga może wzbudzać w człowieku tak wielki lęk, że zaczyna on obawiać się o swoje życie. Jednak Boża dobroć i Jego pragnienie utrzymania z człowiekiem społeczności prowadzą do rozwiązania tego problemu.

Adam i Ewa otrzymali od Boga odzienie, które zakryło ich nagość, której słusznie się wstydzili. Mojżesz otrzymał zasłonę na twarz promieniującą Bożą chwałą. Izajasz doświadczył oczyszczenia swoich warg węglem rozpalonym na Bożym ołtarzu.

Prorocy Jeremiasz i Ezechiel, przekazując Bożą zapowiedź odkupienia, mówili o wielkiej prawdzie dotyczącej nowego serca, oczyszczonego przez Boga. Ezechiel zapisał: „I pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści od wszystkich waszych nieczystości i od wszystkich waszych bałwanów oczyszczę was. I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste. Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je” (Ezech. 36:25–27).

Do tej właśnie prawdy nawiązał Pan Jezus w słynnej rozmowie z Nikodemem. Ten nauczyciel Izraela z pewnością dobrze znał zapowiedzi dotyczące nadejścia Mesjasza. Wielu w Izraelu z utęsknieniem oczekiwało wybawienia, a tę nadzieję pięknie wyraził sprawiedliwy i bogobojny Symeon. Pełen Ducha Świętego powiedział: „Teraz puszczasz sługę swego, Panie, według słowa swego w pokoju, gdyż oczy moje widziały zbawienie twoje, które przygotowałeś przed obliczem wszystkich ludów: Światłość, która oświeci pogan, i chwałę ludu twego izraelskiego” (Łuk. 2:29–32).

Nikodem usłyszał, że jedynym sposobem wejścia do Królestwa Bożego jest narodzenie się z wody i z Ducha. Było to właśnie to, o czym pisał Ezechiel: „pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści” oraz „ducha nowego dam do waszego wnętrza”.

Prawda, której nawet uczniowie Jezusa nie rozumieli jeszcze w pełni, znalazła swoje doskonałe wypełnienie na Golgocie. Jezus dokonał zupełnego oczyszczenia ludzkich serc z grzechu i otworzył drogę do Ojca. Tego mógł dokonać tylko On, który powiedział o sobie: „Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (Jan 14:6).

Żydzi bardzo dobrze znali świątynne rytuały obmywania, którym musieli poddawać się kapłani, lewici, a także zwykli ludzie, aby składane przez nich ofiary spełniały wymagania zakonu. Niezliczone ofiary z „kozłów i wołów oraz popiół z jałowicy” sprawiały, że ludzie doświadczali „cielesnej czystości” (Heb. 9:13). Dlatego autor Listu do Hebrajczyków napisał: „O ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu” (w. 14).

Tę czystość sumienia otrzymujemy z łaski, dzięki ofierze Chrystusa. Czy jednak jest coś, co należy do nas? Czy my również mamy coś zrobić w kwestii czystości naszego serca?

Apostoł Jakub napisał do wierzących bardzo praktyczny list, w którym zwraca uwagę na znaczenie uczynków. Pisze wprost, że „wiara, jeżeli nie ma uczynków, martwa jest sama w sobie” (Jak. 2:17).

Dalej wskazuje na źródło prawdziwej pobożności – Bożą mądrość, której Bóg chętnie udziela każdemu, kto o nią prosi. Ta mądrość, wprowadzona w praktykę codziennego życia, pomaga zachować serce w czystości, ponieważ jest „przede wszystkim czysta” (Jak. 3:17).

Dlatego apostoł wzywa nas, abyśmy nie chwiali się jak morska fala, lecz „obmyli ręce i oczyścili serca” (Jak. 4:8). Mamy zbliżyć się do Boga, ponieważ tylko w Jego obecności możemy odnieść zwycięstwo nad diabelskimi pokusami i zachować czystość serca.

Chciałbym zakończyć to rozważanie o czystym sercu zapewnieniem apostoła Jana: „Patrzcie, jaką miłość okazał nam Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy. Dlatego świat nas nie zna, że jego nie poznał. Umiłowani, teraz dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest. I każdy, kto tę nadzieję w nim pokłada, oczyszcza się, tak jak On jest czysty. (1 Jan 3:1–3)

Oczekujmy więc z czystym sercem na przyjście Pana. Jeśli nasza nadzieja jest w Nim, pozwólmy Mu nieustannie oczyszczać nasze serca, sumienia i życie. Wtedy z pewnością doświadczymy wielu Jego błogosławieństw.

Henryk Hukisz


No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.