Saturday, April 4, 2026

Odwalony kamień: Od faktu do życia

Z okazji Świąt Wielkanocnych często słyszymy różne hasła. Niektóre z nich stały się niemal homiletycznymi sloganami, jak choćby to: „Kamień został odwalony nie po to, aby Jezus mógł wyjść, lecz po to, aby uczniowie mogli zobaczyć, że grób jest pusty”.

Dzisiaj Pan pokazał mi, że w naszym życiu Boże prawdy często zostają przysłonięte jakimś „kamieniem”. Bóg pragnie go usunąć, abyśmy mogli w pełni korzystać z Jego obietnic i odnosić w Chrystusie realne zwycięstwa.

Ewangelista Jan, opisując poranek, w którym Maria Magdalena przyszła do grobu, zaznaczył, że kamień był już odsunięty (Jn 20,1). Stało się to po to, by mogła na własne oczy przekonać się, że Chrystus żyje i nie ma Go już wśród umarłych. Gdy chwilę później przybiegli uczniowie, Jan dotarł pierwszy, ale to Piotr jako pierwszy wszedł do środka. Dopiero potem wszedł Jan i o nim czytamy: „ujrzał i uwierzył” (Jn 20,8). W przypadku Piotra nie była to jeszcze wiara zbawiająca, a jedynie stwierdzenie faktu – grobowiec rzeczywiście był pusty.

Dziś wielu chrześcijan ogranicza się jedynie do uznania historyczności zmartwychwstania. Jednak sama akceptacja faktów to za mało, by mówić o głębokiej wierze w tę potężną prawdę. Uczniowie tamtego poranka widzieli pusty grób, ale nadal „nie rozumieli Pisma” (w. 9). Nie pojmowali celu, dla którego to wszystko się wydarzyło; widzieli skutek, ale nie znali mocy tego wydarzenia.

Czytając dziś Ewangelie, my również zaglądamy do pustego grobu. Analizując te teksty, mamy szansę zrozumieć, jakie znaczenie ma zmartwychwstanie dla naszej relacji z Bogiem. Apostoł Paweł w swoich listach kładł na to ogromny nacisk, wskazując, że ta prawda jest fundamentem chrześcijaństwa: „Jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara” (1 Kor 15,14).

Dalej Paweł wskazuje na osobiste znaczenie tego faktu: „Chrystus został wzbudzony z martwych i jest pierwiastkiem tych, którzy zasnęli” (w. 20). Przez „zaśnięcie” rozumiał fizyczną śmierć wierzącego, pamiętając o obietnicy Pana: „Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (Jn 11,25).

Moc nowego życia tu i teraz

Zmartwychwstanie ma jednak również wymiar doczesny – daje nam siłę do zwyciężania grzechu i pokus. Paweł poświęcił temu wiele miejsca w Liście do Rzymian (rozdziały 4–8), opisując triumf nad grzeszną naturą w mocy Ducha Świętego. W jednym tylko fragmencie (Rz 6,8–14) wskazuje na trzy potężne prawdy:

1.   Umarliśmy z Chrystusem (w. 8).

2.   Mamy prawo uważać się za żyjących dla Boga (w. 11).

3.   Doświadczamy nowego życia, w którym „grzech nad wami panować nie będzie” (w. 14).

Sądzę, że największym problemem współczesnych ludzi nie jest samo uznanie faktu zmartwychwstania, lecz zastosowanie tego zwycięstwa w codzienności. Często Boże obietnice pozostają martwą literą, ponieważ do pustego grobu zaglądamy tylko raz w roku, przy okazji świąt.

Diabeł, nasz oskarżyciel, robi wszystko, by pozbawić nas Bożej mocy. Musimy stale pamiętać, że nowe życie jest darem, a my sami z siebie nie jesteśmy w stanie dokonać niczego dobrego. Ponieważ wciąż żyjemy w ciele skłonnym do grzechu, zdarzają nam się upadki. Wtedy oskarżyciel wmawia nam, że straciliśmy status dziecka Bożego.

Czy ofiara Baranka przestała działać? Oczywiście, że nie. Duch Święty cicho nam o tym przypomina, ale my, mając obciążone sumienie, dopuszczamy wątpliwości. Dlatego Paweł apeluje: „Uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6,11).

Służba Ducha Świętego polega na nieustannym pokazywaniu nam pustego grobu i uwielbianiu Chrystusa: „On mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi” (Jn 16,14). To dlatego kluczem do zwycięstwa jest wezwanie: „Według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy cielesnej” (Ga 5,16).

Piotr i Jan przy pustym grobie początkowo nie rozumieli znaczenia Bożego dzieła. My również, czytając Biblię, często błądzimy, dopóki Duch Święty nie da nam objawienia, jak zastosować te prawdy w praktyce.

Po czym poznać, że zmartwychwstanie jest w nas żywą siłą, a nie tylko teorią? Jezus powiedział jasno: „Każde bowiem drzewo poznaje się po jego owocu” (Łk 6,44). Paweł doprecyzował: „Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość” (Ga 5,22-23).

Takie życie zaczyna się od uznania prawdy Wielkiego Piątku – że zostaliśmy odkupieni z przekleństwa. Dlatego „ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami” (Ga 5, 24).

Pozwólmy Duchowi Świętemu odwalić każdy głaz, który zasłania nam Boże obietnice. Nie bądźmy jedynie obserwatorami, ale aktywnymi posiadaczami daru nowego życia. Uważajmy siebie za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Henryk Hukisz

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.