Monday, August 17, 2026

Czystość, której trzeba strzec

Miałem kiedyś niecodzienną okazję obserwować sytuację, gdy kilku pracowników porządkowało teren osiedla mieszkaniowego, przygotowując go do zimy. Za pomocą spalinowych dmuchaw zmiatali liście z trawników i chodników. Po kilku godzinach żmudnej pracy teren wyglądał naprawdę wspaniale – można było powiedzieć, że lśnił czystością. Opuszczając teren osiedla, z satysfakcją spoglądali na efekt swojej pracy.

Minęła chwila, gdy zauważyłem ruch na dachu jednego z budynków. Dwaj pracownicy innej firmy, również wyposażeni w dmuchawy, zaczęli zdmuchiwać liście z dachów i rynien. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. W myślach pojawiły się niezbyt pochlebne uwagi na temat synchronizacji prac zarządców osiedla.

Wszystkie liście, których na dachach było naprawdę sporo, zaczęły spadać na świeżo uporządkowane trawniki i chodniki, ponownie pokrywając je bezładną warstwą. W tym samym momencie przypomniały mi się słowa jednej z przypowieści Pana Jezusa. 

Po uwolnieniu człowieka opętanego od mocy demonicznych faryzeusze oskarżyli Chrystusa o współpracę z Belzebubem. Wówczas Jezus im odpowiedział: „Kiedy duch nieczysty wyjdzie z człowieka, błąka się po pustyni i szuka spoczynku, a gdy go nie znajduje, mówi: Wrócę do mojego domu, z którego wyszedłem. Przychodzi i zastaje go wysprzątanym i przystrojonym. Wtedy wyrusza i sprowadza siedem innych duchów, gorszych niż on sam. Wchodzą i tam mieszkają. I późniejszy stan tego człowieka jest gorszy od poprzedniego” (Łk 11:24–26).

Pisałem już wcześniej na tym blogu, że Pan Jezus nie zilustrował tą przypowieścią nauki o „połowicznym odrodzeniu”, jak sugerują współczesne interpretacje tego fragmentu. Ostrzegł raczej przed niebezpieczeństwem utraty czystości, którą pragnie dać człowiekowi.

Boży odwieczny wróg ma jeden cel: niszczyć to, czego dokonuje Stwórca. Dlatego apostoł Jan napisał: „Po to objawił się Syn Boga, aby zniszczyć dzieła diabła” (1 Jn 3:8).

Chrystus rzeczywiście dokonał tego dzieła na Golgocie. Apostoł Paweł pisze, że Jezus „przekreślając zapis dłużny, który świadczył przeciwko nam, i usunął go, przybijając do krzyża. Rozbrajając zwierzchności i władze, wystawił je na pokaz, gdy przez Niego odniósł triumf nad nimi” (Kol 2:14–15).

Dzieło Chrystusa jest doskonałe i dokończone. Wypowiadając na krzyżu słowa: „Wykonało się”, dał świadectwo zwycięstwa nad mocami ciemności. Jednak apostołowie, pisząc do wierzących w Chrystusa, nie pozostawiają nas bez ostrzeżenia: „Wasz przeciwnik, diabeł, jak lew ryczący krąży i szuka, kogo pożreć” (1 Ptr 5:8).

Ten diabelski ryk ma nas przestraszyć. Ma znaleźć dostęp do naszych myśli i serca, aby zabrudzić czystość, którą otrzymaliśmy dzięki krwi Baranka. Czystość, którą daje Chrystus, jest doskonała, ale nasze serce wciąż pozostaje podatne na zabrudzenie. Dlatego apostoł Jan pisze wprost: „Dzieci moje, piszę wam to, abyście nie grzeszyli. Gdyby jednak ktoś zgrzeszył, mamy Orędownika przed Ojcem – sprawiedliwego Jezusa Chrystusa” (1 Jn 2:1).

Kilka zdań wcześniej Jan przypomina również: „Jeśli wyznajemy nasze grzechy, to Bóg, który jest wierny i sprawiedliwy, odpuści nam grzechy i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” (1 Jn 1:9).

W tym miejscu chciałbym jednak postawić pytanie: Czy jesteśmy wrażliwi na czystość, którą otrzymaliśmy dzięki krwi Chrystusa? Czy rzeczywiście robimy wszystko, aby jej strzec?

Nauka apostolska stawia tę kwestię bardzo jasno. Wzywa nas do uważnego i czujnego życia, abyśmy nie dopuścili do sytuacji, w której damy diabłu dostęp do naszych myśli i serca. Apostoł Piotr mówi: „Bądźcie trzeźwi, czuwajcie!” (1 Ptr 5:8). Apostoł Jakub również wzywa nas do przeciwstawiania się diabelskim zakusom: „Bądźcie więc posłuszni Bogu, przeciwstawiajcie się zaś diabłu, a on ucieknie od was. Zbliżcie się do Boga, a On zbliży się do was. Oczyśćcie ręce, grzesznicy, i uświęćcie serca, hipokryci” (Jk 4:7–8).

Apostoł Paweł w swoich listach do zborów wielokrotnie mówi o zwycięskim życiu wierzącego. Pokazuje, że droga dostępu diabła do naszego serca często prowadzi przez nasze cielesne nawyki, pragnienia i decyzje. Dlatego pisał: „Niech każdy z was utrzymuje swoje ciało w świętości i w poszanowaniu” (1 Tes 4:4), gdyż „wolą Boga jest bowiem wasze uświęcenie” (w. 3).

Chyba najbardziej znanym fragmentem dotyczącym tej wewnętrznej walki są słowa: „Polecam więc: Postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem pożąda na przekór duchowi, duch natomiast przeciwko ciału. A tak są sobie przeciwne, że czynicie to, czego nie chcecie” (Ga 5:16–17).

Wiemy, że Bóg pragnie używać nas w swoim Królestwie. Ale ponieważ On sam jest święty, pragnie również świętych naczyń – ludzi, których życie może być wypełnione Jego obecnością i chwałą. Dlatego Paweł zachęca wierzących: „Jeśli więc ktoś się oczyścił z tego wszystkiego, będzie naczyniem zaszczytnym, uświęconym, bardzo dogodnym dla Pana, przygotowanym do każdego dobrego dzieła” (2 Tym 2:21). Natomiast Pan Jezus był świadomy zagrożeń, jakie będą spotykały Jego uczniów w tym świecie. Dlatego modlił się do Ojca za nami: „Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, lecz abyś ich ustrzegł od złego” (Jn 17:15).

Musimy więc pamiętać, że diabeł będzie próbował wrzucać do oczyszczonego serca swoje „brudne liście”. Będzie szukał każdej szczeliny, każdego zaniedbania i każdego miejsca, przez które może ponownie dostać się do naszego życia. Ale musimy pamiętać, że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. W Chrystusie mamy zwycięstwo. Jego dzieło na krzyżu jest dokonane, a Jego krew oczyszcza nas z każdego grzechu. Naszą odpowiedzialnością jest jednak czuwać, trwać w Chrystusie, poddawać się działaniu Ducha Świętego i nie pozwalać, aby to, co zostało oczyszczone, ponownie zostało zabrudzone.

Być może właśnie dlatego ostatnia obietnica skierowana do Kościoła brzmi tak wymownie: „Szczęśliwi, którzy płuczą swoje szaty, aby należała do nich władza nad drzewem życia i aby weszli przez bramy do miasta” (Ap 22:14).

Chrystus oczyszcza. Chrystus zwycięża. Ale człowiek, który otrzymał tę czystość, jest wezwany, aby jej strzec.

Henryk Hukisz

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.