Ten świat potrafi docenić co najwyżej pierwszą połowę
ludzkiego życia. Druga — oznaczana przez powolną, lecz nieuchronną utratę sił
fizycznych — staje się w jego oczach bezwartościowa. Wprawdzie chętnie
powtarzamy, że każde życie ma wartość, ale czy potwierdzamy to codzienną
praktyką? Jednym z najprostszych, a zarazem najbardziej wyrazistych sposobów, w
jaki współczesny Kościół może stanąć w poprzek kulturowym trendom, jest
przyjęcie, ochrona i okazywanie szacunku ludzkiemu życiu również w jego późnych
latach.
Światowa narracja walki ze starością napędzana strachem
głosi: Nie starzej się, bo staniesz się niewidzialny, niepotrzebny, staniesz
się ciężarem dla innych.
Biblia natomiast wyrażą się o starości słowami pełnymi radości:
Przyjmij upływ czasu z pełną satysfakcją, ponieważ jest ona naznaczona mądrością
a jej wartością jest doświadczenie całego życia. W Bożej rodzinie nikt nie
staje się niepotrzebny.
Co mówi Biblia na temat starości:
Po pierwsze: Pismo Święte ukazuje starość nie jako
ubytek, lecz jako dopełnienie i pogłębienie tożsamości. Osoby starsze są w nim
przedstawiane jako stróżowie międzypokoleniowego bogactwa, którego nie da się
zdobyć inaczej niż przez lata doświadczeń oraz — w przypadku wierzących — przez
owocną pracę Ducha Świętego. Choć charakter ich wkładu w społeczeństwo z czasem
się zmienia. To jak mówi psalmista: „Jeszcze na starość wydadzą owoc, będą
żywotni i pełni sił” (Ps 92, 15).
Tytuły i stanowiska mogą przeminąć, ale ludzkie wnętrze
zapuszcza coraz głębsze korzenie. Dojrzały wiek wnosi mądrość, której nie
sposób kupić ani przyspieszyć.
Po drugie: Słowo Boże przypomina, że osoby starsze są
bezcenne. Ich doświadczenie i wgląd w życie czynią ich godnymi szczególnej czci:
„Przed człowiekiem o siwych włosach wstaniesz i uszanujesz starca,
a okażesz bojaźń wobec swojego Boga. Ja jestem Panem” (Kpł 19, 32).
Ich perspektywa jest niezbędna dla zdrowia rodziny — zarówno tej naturalnej,
jak i wspólnoty Kościoła. Mądrość ta powinna gwarantować im miejsce w samym
centrum naszego życia, a nie na jego marginesie. To zaś nadaje ich egzystencji
sens do samego końca.
Po trzecie: Sędziwy mąż Boży Hiob zadaje retoryczne
pytanie: „Czy mądrość nie należy do starszych, czy długie życie nie daje
roztropności” (Hi 12, 12). Jest to jakość, którą wykuwa wyłącznie czas i
działanie Ducha. Starsze małżeństwo siedzące w kościelnej ławce może nie potrafi
zaktualizować aplikacji w swoim smartfonie, ale z pewnością wie więcej o
wierności, przebaczeniu i wychowaniu dzieci. Twoja babcia, która nigdy nie
stosowała zabiegów medycyny estetycznej, może nosić w sobie sekret wewnętrznego
piękna — sekret, którego z pewnością potrzebują młodsi.
Po czwarte: Biblia uczy, że starość jest darem,
którym należy mądrze zarządzać. Słowa o tym, że „Siwe włosy są koroną chwały”
(Prz 16, 31) mogą budzić dziś uśmiech pobłażania, lecz wielu ludziom nie jest dane
dożyć tego wieku. Dla tych, którzy otrzymują tę koronę, staje się ona czasem
podarowanym na budowanie więzi międzypokoleniowych i wierną służbę. Owszem,
wiek osłabia zdrowie i wymaga opieki, ale nawet w tym doświadczeniu towarzyszy
nam podtrzymująca obecność Boga: „Aż do waszej starości się nie zmienię, aż do wieku sędziwego będę was dźwigać. Ja was uczyniłem i Ja
będę nosić, Ja będę dźwigać i ratować” (Iz 46, 4). Bóg potrafi obrócić
ku dobremu starcze ułomności a zmarszczki na ich twarzach przypominają o Bogu,
który daję siłę do przetrwania.
Po piąte: Pismo Święte nakłada na nas święty
obowiązek troski o starszych: „Szanuj swego ojca i matkę, aby długie
było na ziemi twoje życie, które Pan, twój Bóg, da tobie” (Wj 20, 12;
por. 1 Tm 5, 8). Jest rzeczą oczywistą, że sędziwy wiek naturalnie wiąże się z
koniecznością wsparcia ze strony młodszych. Zamiast traktować opiekę jako
uciążliwą konieczność, Biblia widzi w niej naturalny, piękny rytm życia. Troska
o rodziców bywa trudna, ale jest dławiącym serce dłużną wdzięczności. Nawet
tam, gdzie relacje z rodzicami były trudne, dojrzałość wzywa do udzielenia
pomocy na miarę możliwości, w duchu przebaczenia.
Po szóste: Biblia stwierdza nieomylnie, że nasze dni
są policzone przez Boga, a mądrość polega na umiejętności ich właściwego
szacowania: „Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy zyskali mądre serce” (Ps
90, 12). Chrześcijańskie godzenie się z wiekiem wynika z pojęcia łaski: czas
dany przez Boga jest bezcenny, a świadomość jego upływu rodzi w nas życiową
mądrość.
Banalne hasła w stylu „wiek to tylko liczba” zawierają
drobne ziarno prawdy, lecz w gruncie rzeczy zdradzają nasz lęk wobec faktu, że
czas mija. Wiek to nie jedynie cyfra, to kontrolka na liczniku naszego życia,
mówiąca o tym, że zbliżamy się do celu podróży. Jeśli chcemy dobrze wykorzystać
czas, który nam pozostał, musimy zachować realistyczne spojrzenie.
Prawdziwa jakość życia, to gotowość do niesienia pomocy
starszym oraz świadectwo, jakie dajesz światu. Starość to sprawdzian stałości
serca. Tylko prawda pozwoli nam przejść przez ten czas z godnością i łaską.
Henryk Hukisz

No comments:
Post a Comment
Note: Only a member of this blog may post a comment.