Friday, December 12, 2025

Nasz Orędownik

Od samych początków istnienia Kościoła towarzyszy nam Orędownik. Jest z nami każdego dnia, aby nas nauczać, przypominać o tym, co ważne i zapewniać nam duchową ochronę. Często zastanawiam się, czy rzeczywiście dobrze znam Ducha Świętego – postać, bez której tak naprawdę nie byłbym w stanie przetrwać ani jednego dnia. Musimy mieć świadomość, że w tym świecie jesteśmy nieustannie wystawieni na duchowe ataki. Właśnie dlatego powinniśmy szukać wsparcia, jakie może nam dać wyłącznie Bóg w Osobie Ducha Świętego. Chrystus podarował nam takiego Orędownika, aby był przy nas aż do momentu Jego ponownego przyjścia.

Pierwsza myśl, jaka nasuwa się w kontekście Ducha Świętego, to pytanie: czy znam Go jako Osobę? Czy może traktuję Go jedynie jako bezosobową moc lub tajemną siłę sterującą moim życiem? Problem polega na tym, że nasza wiedza o Duchu Świętym jest zazwyczaj zbyt powierzchowna. Aby nawiązać z Nim głębszą relację, musimy dowiedzieć się więcej o tym, kim jest i w jaki sposób działa.

Wszystko, co musimy wiedzieć o Osobie Ducha Świętego, znajdziemy w Biblii. Pismo Święte zawiera wystarczająco dużo informacji, by zrozumieć Jego charakter i dzieło, a także by uświadomić sobie, jak wspaniałego Opiekuna mamy obok siebie. Niestety, w powszechnym odczuciu dominują postacie Boga Ojca i Jezusa Chrystusa jako naszego Zbawiciela. Brak rzetelnego nauczania o Duchu Świętym sprawia, że wielu wierzących ma jedynie mgliste pojęcie o Trzeciej Osobie Trójjedynego Boga.

Przygotowując uczniów na swoje odejście, Pan Jezus powiedział: „Ja poproszę Ojca i da wam innego Orędownika, aby był z wami na wieki” (Jn 14:16). Później, już po zmartwychwstaniu, przypomniał im: „Dlatego pozostańcie w mieście, dopóki nie przyjmiecie mocy z wysokości” (Łk 24:49). Chrystus wyraźnie wskazywał uczniom, jak niezbędne będzie wsparcie Pocieszyciela, gdy On sam nie będzie już fizycznie obecny. Duch Święty otrzymał kluczową misję, o której Jezus mówił tak: „Kiedy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Nie będzie bowiem mówił od siebie, ale będzie mówił, co usłyszy, i objawi wam to, co ma nastąpić. On Mnie uwielbi, bo z Mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest Moje. Dlatego powiedziałem, że z Mojego weźmie i wam objawi” (Jn 16:13-15).

Jak widać, bliskość z Duchem Świętym nie jest jedynie „opcją dodatkową” dla gorliwych chrześcijan, lecz jedyną drogą do zdrowego funkcjonowania dziecka Bożego w świecie. Nasza relacja z Nim musi opierać się na solidnym fundamencie – na poznaniu Go jako Osoby, która jest naszym Orędownikiem i Pocieszycielem.

Na pytanie o Ducha Świętego wielu chrześcijan odpowiada niepewnie, jakby nigdy Go nie spotkali. A przecież Pan Jezus obiecał: „Orędownik zaś, Duch Święty, którego Ojciec pośle w Moim imieniu, On nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (Jn 14:26). Skoro obiecał On nam Nauczyciela, który wyjaśni i przypomni „wszystko”, wierzący nie powinien się z Nim rozstawać ani na krok. Problemem jest jednak postrzeganie Go jedynie jako „pozytywnej energii”, inspiracji płynącej z lektury Biblii czy bezosobowej siły.

Skoro Orędownik ma zastąpić nam Osobę Jezusa Chrystusa, On sam również musi być Osobą. Jezus, mówiąc o Duchu Świętym, opisywał kogoś, kto naucza, przypomina, uwielbia i pociesza – to cechy osobowe, a nie mechaniczne działanie siły. Podobnie uważał apostoł Paweł. Pisząc do Koryntian o nowym życiu, wskazywał na Ducha jako źródło objawienia: „Nam natomiast Bóg objawił to przez Ducha, ponieważ Duch bada wszystko, także głębie Boga. Kto bowiem z ludzi zna to, co ludzkie, jeśli nie duch człowieka, który jest w nim? Podobnie i tego, co Boże, nikt inny nie zna, jak tylko sam Duch Boży” (1 Kor 2:10-11). Z tego fragmentu płynie jasny wniosek: Duch Święty posiada intelekt – bada i przenika Boże zamysły. Również w kontekście charyzmatów, czyli darów łaski, Paweł podkreśla sprawczą rolę Osoby Ducha: „Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu z osobna tak, jak chce” (1 Kor 12:11). To Duch decyduje, nie ślepy traf.

Nasze codzienne życie z Bogiem jest możliwe tylko dlatego, że Duch Święty „wstawia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami” (Rz 8:26). W tym samym liście apostoł Paweł wielokrotnie podkreśla osobowe cechy Ducha: On w nas mieszka (w. 9), prowadzi nas (w. 14), świadczy nam o naszej tożsamości (w. 16) i daje nam życie (w. 2). Co więcej: „Jeśli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, który Chrystusa wskrzesił z martwych, ożywi również wasze śmiertelne ciała przez swojego Ducha, który w was mieszka” (Rz 8:11).

Tak jak pierwsi uczniowie korzystali z opieki swojego Nauczyciela, tak dzisiejszy Kościół musi słuchać tego, „co Duch mówi do Kościołów” (Ap 2:7). To wezwanie skierowane do każdego z nas. Duch Święty składa świadectwo o Chrystusie (Jn 15:26), a to świadectwo jest fundamentem misji Kościoła: „On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu, bo nie wierzą we Mnie. O sprawiedliwości, bo odchodzę do Ojca i już Mnie nie zobaczycie. O sądzie, bo władca tego świata został osądzony” (Jn 16:8-11).

Duch Święty budował Kościół od momentu jego narodzin. To On otwierał ludzkie serca na Ewangelię i skłaniał do upamiętania. Wyznaczał również liderów i misjonarzy. Wierzący byli całkowicie zależni od Jego mądrości. Łukasz w Dziejach Apostolskich notuje: „Gdy pełnili służbę Panu i pościli, Duch Święty powiedział: Wyznaczcie już Mi Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem” (Dz 13:2). Dla pierwszych chrześcijan Duch był realną Osobą, która komunikuje się, wybiera i zna Boże plany. Paweł przypominał starszym z Efezu: „Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście paśli Kościół Boga, który On nabył własną krwią” (Dz 20:28).

Uznanie osobowości Ducha Świętego zmienia nasz sposób postępowania. Osoba posiada nie tylko wolę i wiedzę, ale i uczucia. Dlatego Paweł przestrzegał: „I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia” (Ef 4:30). Duch Święty jest czuły na fałsz i grzech. Przekonali się o tym Ananiasz i Safira, o których Piotr powiedział wprost: „Okłamałeś Ducha Świętego” (Dz 5:3). Również autor Listu do Hebrajczyków ostrzega przed trwaniem w grzechu, by nie „znieważyć Ducha łaski” (Hbr 10:29). Koresponduje to z mocną przestrogą Jezusa, że bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie będzie przebaczone (Mt 12:31).

Najważniejszą cechą Ducha Świętego jest jednak miłość. Ponieważ jest Bogiem, Jego miłość stanowi fundament naszej więzi z Nim. Paweł zachęcał Rzymian: „Proszę was zatem, bracia, przez Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez miłość Ducha, abyście wraz ze mną modlili się wytrwale za mnie do Boga” (Rz 15:30). To miłość jest pierwszym i najważniejszym owocem Jego obecności w nas.

Gdy ta miłość wypełnia serca ludzi znających Orędownika, staje się rzeczywistością piękne błogosławieństwo: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i wspólnota Ducha Świętego niech będą z wami wszystkimi” (2 Kor 13:13). Prawdziwą wspólnotę (społeczność) można tworzyć tylko z Osobą, a nie z bezosobowym wpływem. Tak właśnie powinniśmy postrzegać naszego Orędownika.

Henryk Hukisz

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.