Thursday, May 23, 2019

Laska Aarona

Niedawno, w pewną niedzielę, tuż po wygłoszeniu kazania w jednym z poznańskich zborów, usiadłem zmęczony przy biurku. Dzięki internetowi przeniosłem się na nabożeństwo w centrum Nowego Jorku – do miejsca, które bardzo cenię. Carter Conlon, kontynuator dzieła Dawida Wilkersona, właśnie rozpoczynał zwiastowanie Słowa Bożego. Zanim jednak przeczytał tekst biblijny, zaintonował „Happy Birthday” dla jednego ze starszych kościoła, który obchodził właśnie 85. urodziny. Jubilat, siedząc pośród innych liderów, skromnie wstał, podczas gdy wypełniona po brzegi sala przyłączyła się do życzeń.

Zaledwie kilka tygodni temu pisałem o zgoła odmiennym, a dość powszechnym u nas zjawisku – odsyłaniu 70-letniego pastora na margines życia zborowego (tekst pt. „Przerwana sztafeta”). Zestawienie tych dwóch obrazów wywołało w moim sercu refleksję, którą pragnę się teraz podzielić.

Postać Aarona i fundament powołania

Aaron to jedna z kluczowych postaci biblijnych. Był towarzyszem Mojżesza przez całą wędrówkę Izraela. Gdy Bóg powoływał Mojżesza, a ten wymawiał się „ciężką mową i niezdarnym językiem”, Pan odpowiedział: „Czy nie masz brata swego, Aarona, Lewity? Wiem, że on potrafi dobrze mówić. Właśnie wyruszył ci na spotkanie i uraduje się w sercu, gdy cię ujrzy” (Wj 4,14). W ten sposób poznajemy moment powołania tego męża na niezwykle odpowiedzialny urząd. Z czasem Aaron został kapłanem i protoplastą wszystkich pośredników między narodem a Bogiem. Zgodnie z Bożym ustanowieniem nikt poza jego potomkami nie mógł stawać przy ołtarzu Pańskim.

Imię Aarona pojawia się w Biblii aż 334 razy. Śledząc losy tego Bożego sługi, możemy zrozumieć istotę powołania. To cenna lekcja – choć żyjemy w zupełnie innych czasach, zasady trwania w wierności zadaniom powierzonym przez Pana pozostają niezmienne.

Ludzka słabość i Boża wierność

Aaron był – podobnie jak prorok Eliasz – „człowiekiem podległym takim samym uczuciom jak my” (Jk 5,17). Mimo upływu tysiącleci widzimy, że Bóg pozostaje wierny swoim obietnicom, gdyż „nieodwołalne są dary i powołanie Boże” (Rz 11,29). Ten sługa Boży odegrał kluczową rolę podczas wyjścia z Egiptu, lojalnie trwając u boku brata. To, co spotykało Mojżesza ze strony narodu, dotykało również Aarona: „całe zgromadzenie Izraelitów zaczęło szemrać na pustyni przeciw Mojżeszowi i Aaronowi” (Wj 16,2). Jednak ich zdecydowana postawa sprawiła, że Bóg uczynił kolejny cud, zapowiadając: „Oto spuszczę wam chleb z nieba jak deszcz. Lud będzie wychodził i zbierał codziennie porcję na dany dzień, abym go wystawił na próbę, czy postępuje według mojego Prawa, czy nie” (Wj 16,4). Dalej czytamy, że gdy „Aaron przemawiał do całej społeczności Izraelitów, spojrzeli ku pustyni i wtedy w obłoku ukazała się chwała Pana” (Wj 16,10).

Skoro jednak Aaron był człowiekiem takim jak my, nie omijały go porażki. Gdy Mojżesz przebywał na górze Synaj, odbierając Dekalog, niecierpliwy naród zaczął naciskać na Aarona: „Uczyń nam bogów, którzy by szli przed nami, bo nie wiemy, co się stało z tym Mojżeszem, który nas wyprowadził z Egiptu” (Wj 32,1). Aaron uległ i postąpił niegodziwie – kazał przynieść klejnoty i sporządził z nich posąg złotego cielca. Był to „wielki grzech”, który sprowadził na ludzi. Naród zapłacił wysoką cenę za brak zaufania – owego dnia zginęło około trzech tysięcy mężczyzn.

Inne bolesne wydarzenie dotyczyło jego synów, Nadaba i Abihu, którzy złożyli przed Panem „obcy ogień”, sprzeczny z Bożym nakazem (Kpł 10,1-2). Aaron usłyszał wtedy od Mojżesza słowa, które i my powinniśmy wziąć do serca: „Przez tych, którzy są blisko Mnie, ukażę moją świętość i przed całym ludem objawię moją chwałę. I Aaron zamilkł” (Kpł 10,3).

Skarb w glinianych naczyniach

Mimo tych upadków, słowa apostoła Pawła pozostają aktualne: „jeśli my jesteśmy niewierni, On pozostaje wierny, bo samego siebie zaprzeć się nie może” (2 Tm 2,13). Bóg wie doskonale, z jakiej gliny jesteśmy ulepieni. Przechowujemy „ten skarb w naczyniach glinianych, aby się okazało, że ta nadzwyczajna moc pochodzi od Boga, a nie z nas” (2 Kor 4,7). Już prorok Zachariasz przypominał: „Nie siłą i nie mocą naszą, lecz moim Duchem to się stanie – mówi Pan Zastępów” (Za 4,6). Takie jest Boże działanie – wszystko, co dzieje się w Jego Królestwie, dzieje się „przez wzgląd na imię jego” (Ps 23,3). Nie ma w tym naszej zasługi, niezależnie od wieku, umiejętności czy piastowanych stanowisk.

Bóg dobitnie pokazał to podczas buntu pod wodzą Koracha, Datana i Abirama. Podobne postawy spotykamy i dziś, gdy samozwańczy liderzy mówią: „Dość tego! Cała społeczność jest święta i Pan jest pośród nich. Dlaczego więc wynosicie się ponad zgromadzenie Pana?” (Lb 16,3). Taka forma sprzeciwu wobec Bożego wybrania może przybierać postać ludzkiego prawa, które arbitralnie ogranicza wiek posługi, albo przejawiać się w rozbijaniu wspólnot.

Wtedy Bóg rozstrzygnął, „kto do Niego należy, kto jest święty i komu pozwoli przybliżyć się do siebie” (Lb 16,5). Na polecenie Mojżesza złożono dwanaście lasek symbolizujących rody Izraela. Następnego dnia okazało się, że tylko „laska Aarona z domu Lewiego zakwitła: wypuściła pąki, rozwinęła kwiecie i zrodziła dojrzałe migdały” (Lb 17,23). Ten cudowny znak był dowodem Bożego potwierdzenia dla tych, którzy mają świadectwo:

  • „Pąków” – inicjatywy i chęci do działania,
  • „Kwiatów” – Bożej chwały w tym, co robią,
  • „Owocu” – dojrzałości w służbie.

Są to ludzie, którzy „przez długie ćwiczenie mają zmysły wyćwiczone do rozróżniania dobra i zła” (Hbr 5,14). Psalmista Dawid również zostawił nam wspaniałą obietnicę: „Zasadzeni w domu Pańskim, rozkwitają na dziedzińcach Boga naszego. Jeszcze w starości wydają owoc, są pełni sił i świeżości, aby głosić, że Pan jest sprawiedliwy, że On jest moją Opoką i nie ma w Nim żadnej nieprawości” (Ps 92,14-16).

Warto też zapamiętać Boże ostrzeżenie: „Połóż laskę Aarona z powrotem przed Arką Świadectwa, aby była przechowywana jako znak dla buntowników; tak położysz kres ich szemraniu przeciwko Mnie, aby nie poumierali” (Lb 17,25).

Ostatnie wspomnienie o Aaronie odnajdujemy w Nowym Testamencie, w Liście do Hebrajczyków (9,4), gdzie jego laska wciąż stanowi dla nas świadectwo Bożej wybrania i wierności

Henryk Hukisz

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.