Monday, March 16, 2026

Nowe życie rodzi się ze śmierci

Bez uśmiercenia „starego człowieka” nie można w ogóle mówić o zbawieniu. Ta prawda jest tak oczywista, jak stwierdzenie apostoła Pawła: „Dlatego jeśli ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, przeminęło, a nastało nowe” (2 Kor 5:17). Stare musi przeminąć; żadne uczynki dawnego życia nie mogą plamić nowej tożsamości w Bogu. Tak i Amen – tutaj nie ma innej opcji.

Przejawem działania mocy krzyża, która prowadzi do śmierci grzesznej natury, jest pokuta. Zauważmy jednak, że przeciwnikowi udało się niemal całkowicie wyeliminować to słowo z powszechnego użycia – nawet wewnątrz Kościoła. Dzisiaj rzadko głosi się Ewangelię upamiętania; rzadko wzywa się słuchaczy do szczerej pokuty. Zamiast tego mówi się jedynie o miłości, która akceptuje każdego takim, jakim jest. To prawda, że Bóg kocha grzesznika, lecz zauważmy, że począwszy od Jana Chrzciciela, Bóg wzywał ludzi do radykalnego porzucenia starego życia. Dopiero w sercu, które żałuje i odwraca się od grzechu, może zrodzić się pragnienie słuchania o Bożym Królestwie. Jezus powiedział jasno: „Nadszedł czas, Królestwo Boga jest już blisko, nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1:15).

To wezwanie uświadamia nam, że bez pokuty nie można nawet zbliżyć się do Bożego Królestwa. Apostoł Paweł, przemawiając na ateńskim Areopagu, stwierdził: „Nie zważając przeto na czasy nieświadomości, Bóg wzywa teraz wszędzie i wszystkich ludzi, aby się nawracali, gdyż wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych” (Dz 17:30-31).

Zmartwychwstanie Chrystusa jest zatem nie tylko nadzieją, ale i zapowiedzią sprawiedliwego sądu, na którym nikt nie ostoi się, powołując na własną dobroć. Według proroka Izajasza: „Wszyscy byliśmy podobni do nieczystych, wszystkie nasze sprawiedliwe czyny były jak skrwawiona szata. Wszyscy zwiędliśmy jak liście, nasze przewinienia jak wiatr nas uniosły” (Iz 64:5).

Krzyż umożliwia skuteczne pozbycie się brudu tej „splugawionej szaty”. Dzieje się to dzięki temu, czego Chrystus dokonał zgodnie z zapowiedzią Jana Chrzciciela: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (Jn 1:29). Ta wielka prawda o mocy krzyża działa dwukierunkowo. Z jednej strony zostaliśmy uwolnieni z mocy grzechu, ponieważ Jezus umarł za nas i wymazał obciążający nas wyrok śmierci wiecznej. Z drugiej strony krzyż rodzi w nas pragnienie uśmiercenia starej natury dla świata i grzesznego stylu życia, który dotąd prowadziliśmy. Paweł wyraził to słowami: „Obym się nie chlubił z innego powodu jak tylko z krzyża naszego Pana Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat został ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata” (Ga 6:14).

Jedynie moc płynąca z krzyża uzdalnia nas do zwycięstwa nad grzechem i pożądliwością ciała, która w nas drzemie. Pan Jezus wzywał uczniów do pójścia w Jego ślady, lecz ta droga wymaga czegoś więcej niż tylko pobożnego życzenia. On powiedział wprost: „Kto nie bierze swego krzyża i idzie za Mną, nie jest Mnie godny” (Mt 10:38).

Nikt z nas nie jest w stanie sam „wyprodukować” w sobie nowego życia, ponieważ nadal przebywamy w słabych, „glinianych naczyniach”. Apostoł Paweł wyjaśnia: „Ten skarb jednak przechowujemy w glinianych naczyniach, aby ta przeogromna moc była z Boga, a nie z nas” (2 Kor 4:7). Jemu należy się wszelka chwała, gdyż to dzięki mocy krzyża umiera nasz „stary człowiek” i dzięki niej możemy wydawać owoc nowego życia. Zbawienie z łaski stawia nas na niewzruszonym fundamencie, którym jest Baranek Boży – zabity, lecz zmartwychwstały – nasz Pan i Zbawiciel.

Nie wystarczy jednak jednorazowe doznanie łaski w dniu narodzenia się na nowo. Paweł pisał do odrodzonych z Ducha wierzących w Kolosach: „Skoro więc przyjęliście Chrystusa Jezusa jako Pana, to trwajcie w Nim, zakorzenieni i ugruntowani w Nim, i umocnieni wiarą, jak was nauczono, pełni wdzięczności” (Kol 2:6-7). Nawrócenie daje początek, ale codzienne chodzenie z Jezusem to nieustanne odwracanie się od uczynków ciemności. Dlatego apostoł Piotr pisał: „Skoro więc Chrystus cierpiał w ciele, wy także uzbrójcie się tą samą myślą, że ten, kto doznał cierpienia cielesnego, zerwał z grzechem, aby przez resztę życia w ciele żyć już nie dla ludzkich namiętności, ale zgodnie z wolą Boga” (1 Ptr 4:1-2).

Nowe życie, otrzymane w darze od Boga, to nie tylko przywilej, ale przede wszystkim wielkie zobowiązanie do życia w świętości i posłuszeństwie Jego woli.

Henryk Hukisz

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.