Od początku istnienia Kościoła trwa spór o Sabat – o to,
który dzień należy święcić zgodnie z wolą Boga. Większość chrześcijaństwa
przyjęła, że to pierwszy dzień po Sabacie (niedziela) jest czasem odpoczynku,
upamiętniającym zmartwychwstanie naszego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.
Ponieważ jednak pierwszymi chrześcijanami byli Izraelici, początkowo nadal
zachowywano Sabat wraz z jego licznymi, szczegółowymi przepisami.
Jeszcze przed powołaniem Kościoła Jezus kilkakrotnie
wypowiadał się na temat Sabatu, co budziło oburzenie przywódców religijnych.
Jego najważniejsza konkluzja w tej kwestii brzmi: „Sabat jest ustanowiony
dla człowieka, a nie człowiek dla sabatu. Tak więc Syn Człowieczy jest Panem
również i sabatu” (Mk 2,27-28).
Niektórzy uznali, że rozwiązaniem teologicznego sporu jest
po prostu traktowanie niedzieli jako „chrześcijańskiego Sabatu”. Nic bardziej
błędnego. Obrońcy tradycyjnego Sabatu ripostują: przecież ten dzień ustanowił
Bóg na długo przed wybraniem Izraela, dając przykazanie: „Pamiętaj o dniu
sabatu, aby go święcić” (Wj 20,8). Skoro Bóg odpoczął siódmego dnia
po stworzeniu świata, my winniśmy robić to samo. Koniec dyskusji?
Niekoniecznie.
Siódmy dzień a pojęcie Sabatu
Warto wyjaśnić kilka kluczowych kwestii. Po pierwsze: co
jest ważniejsze – Pan, czy dzień, który On stworzył? Odpowiedź wydaje się
oczywista: Pan.
Przyjrzyjmy się opisowi stworzenia: „Tak zostały
ukończone niebo i ziemia oraz cały ich zastęp. I ukończył Bóg w siódmym dniu
dzieło swoje, które uczynił, i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła,
które uczynił” (Rdz 2,1-2). Bóg pobłogosławił ten dzień i go
poświęcił (w. 3). Co istotne, w tym fragmencie nie pojawia się jeszcze
słowo „Sabat”, lecz liczebnik „siódmy”. Bóg odpoczął, bo ukończył dzieło, i nie
wrócił już do stwarzania. Jest to raczej obraz zamkniętego cyklu i „dnia
odpocznienia” niż sztywny wzór tygodnia pracy.
Nazwa „Sabat” pojawia się dopiero podczas wyjścia z Egiptu,
przy okazji zsyłania manny. Bóg uczynił wtedy cud: manna zbierana na zapas w
dni powszednie psuła się, ale ta zebrana szóstego dnia zachowywała świeżość na
dzień siódmy. Wtedy padły słowa: „Jutro będzie wypoczynek, poświęcony Panu,
dzień sabatu” (Wj 16,23). Był to szczególny znak przymierza
zawartego wyłącznie z narodem wybranym: „Synowie izraelscy będą przestrzegać
sabatu […] jako przymierze wieczne. Między mną a synami izraelskimi będzie on
znakiem na wieki” (Wj 31,16-17).
Pułapka litery Prawa
Sabat był dla Izraela znakiem tak istotnym, że jego łamanie
karano śmiercią (Lb 15,35). Czy dzisiejsi zwolennicy przestrzegania
Sabatu byliby gotowi kamienować tych, którzy go naruszają?
Historia pokazuje, że Izrael często zachowywał formę
(ofiary, święta), ale tracił treść – prawdziwą pobożność. Bóg przez proroków
upominał: „Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara” (1 Sm 15,22).
Przez Izajasza mówił wprost, że sabaty i uroczyste zebrania stały Mu się
obrzydłe, gdy nie szła za nimi wierność serca (Iz 1,13). Jezus, jako Pan
Sabatu, przywrócił właściwą hierarchię wartości: uzdrawiał w tym dniu i
pozwalał uczniom łuskać kłosy, pokazując, że człowiek jest ważniejszy niż
przepis.
Prawdziwe odpocznienie w Chrystusie
Chrystus przyszedł, aby zdjąć z nas ciężar, którego nikt nie
był w stanie udźwignąć – odpowiedzialność za własną świętość przed Bogiem.
Dlatego zapraszał: „Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i
obciążeni, a Ja wam dam ukojenie” (Mt 11,28).
Wierzę, że gdy Bóg w raju wyróżnił siódmy dzień, zapowiadał
odpocznienie, które przyniesie Jego Syn, uwalniając nas od ciężaru grzechu.
Izrael nie wszedł w pełni do tego odpocznienia z powodu niewierności, dlatego –
jak czytamy w Liście do Hebrajczyków – „pozostaje jeszcze odpocznienie dla
ludu Bożego” (Hbr 4,9). Autor zachęca: „Starajmy się tedy usilnie
wejść do owego odpocznienia” (w. 11).
To prawdziwe, wieczne ukojenie mamy w Chrystusie. Dzieło
dokonane na Golgocie wypełniło się w pełni pierwszego dnia po Sabacie, gdy
śmierć została pokonana przez zmartwychwstanie. To właśnie dlatego pierwsi
chrześcijanie gromadzili się tego dnia na łamaniu chleba, co odnotował Łukasz: „A
pierwszego dnia po sabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba” (Dz
20,7).
Podsumowanie
Starotestamentowe Sabaty wraz z ich rygorystycznymi
przepisami dla Izraela przeminęły. Dziś żyjemy w nowym przymierzu, opartym na
krwi i zmartwychwstaniu Chrystusa. Niedziela nie jest „nowym Sabatem” – jest
dniem radosnego upamiętnienia zwycięstwa nad śmiercią.
Bardzo lubię brzmienie nazwy tego dnia w języku rosyjskim: „Woskresienie”
(Zmartwychwstanie). To słowo najlepiej oddaje istotę tego dnia i wolność, jaką
mamy w Panu.
Henryk Hukisz

Witam serdecznie,
ReplyDeletePrzeczytałam Pański wpis o sabacie i jeśli miałby Pan ochotę chciałabym zadać kilka pytać i podyskutować na ten temat.
Chciałam się upewnić - ponieważ nie do końca rozumiem z tekstu, który dzień uważa Pan za siódmy dzień tygodnia?
Według tego co wyszukałam w obecnej oficjalnej rachubie czasu jest to niedziela, natomiast według chrześcijańskiej tradycji siódmym dniem tygodnia był sabat (dzień między ukrzyżowaniem, czyli piątkiem i zmartwychwstaniem Chrystusa czyli niedzielą - obecna sobota, Zydzi do dzisiaj świętują sabat w naszą "sobotę" według czwartego przykazania, więc wnioskuję, że siódmym dniem tygodnia, sabatem jest nasza sobota)
Drugie pytanie to takie: skoro przykazanie sabatu odnosiło się tylko do Izraela to jak jest z innymi przykazaniami według Pana? Czy tylko czwarte z wypisanych na tablicach ręką Bożą przykazań jest unieważnione czy wszystkie?
Co więcej w jakim momencie historycznym powstał naród Izrael tak, że możemy mówić o tym, że coś jest dane dla Izraelitów a coś nie?
Poza tym jak ma się do tego tekst z Izajasza 56:6 o cudzoziemcach przystępujących do Pana?
Trzecie pytanie: dowodzi Pan, że chrześcijanie spotykali się pierwszego dnia po sabacie (rozumiem, że zamiast świętować sabat?- nie wiem, czy dobrze Pana zrozumiałam) aby wspominać wydarzenia z Golgoty. Na dowód tego przytacza Pan fragment o łamaniu chleba. Wydaje mi się jednak, że chrześcijanie codziennie spotykali się na łamanie chleba - po prostu spożywali wspólnie posiłek: DZAp. 2:46 "A na każdy dzień trwając zgodnie w kościele i chleb łamiąc po domach, przyjmowali pokarm z radością i w prostocie serdecznej". Znam dosyć dobrze kulturę tamtejszych regionów i ludzie spotykają się tak prawie codziennie na wspólne kolacje, chrześcijanie czy nie. Nie widzę więc w zdaniu o tym, że spotkali się na łamanie chleba nic wskazującego na świętowanie czegokolwiek.
Wygląda to na spotkanie wieczorne na posiłek przed podróżą Pawła, ponieważ następny dzień po sabacie rozpoczynał się w sabat wieczorem, po zachodzie słońca Kpł 23:32. Pasuje to do opisu sytuacji: Paweł (...) przedłużył mowę aż do północy. Wiele lamp paliło się w górnej sali(...).
Moim zdaniem nie mogło być to także żadne święto, sabat ani Sabat Pana z tego względu, że tego samego dnia o świcie Paweł wyruszył w długa podróż o jakiej według Izajasza 58:13 nie mogło być w sabat mowy.
Na jakiej podstawie więc wnioskuje Pan, że pierwsi chrześcijanie świętowali cokolwiek w pierwszy dzień po sabacie?
Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam!
Marta
Droga Marto,
ReplyDeleteserdecznie dziękuję za uwagi i pytania, na które postaram się odpowiedzieć jak najlepiej potrafię:
1) Siódmym dniem tygodnia jest Niedziela, co wynika z naszego kalendarza. Nie znam innej "oficjalnej rachuby czasu" na jaką Pani się powołuje, a dalsze wyliczanie nie jest ścisłe. Jezus został ukrzyżowany w Piątek, a zmartwychwstał trzeciego dnia, czyli pierwszego po Sabacie, co jednomyślnie opisują wszyscy ewangeliści. Więc zmartwychwstanie, jakie świętują chrześcijanie nastąpiło, według naszej termionologi w Niedzielę.
2) Ponieważ Dekalog został w pierwszej kolejności podany przez Mojżesza Izraelowi, jest oczywiste, że w określonych warunkach historycznych dzień odpocznienia został nazwany zgodnie z danym wcześniej znakiem, jakim był dla Izraela Sabat. Wierzę, że potrafi Pani odłaczyć elementy związane wyłącznie z Izraelem od spraw generalnych. Podobnie jak obrzezka, nieczyste pokarmy, przepisy rytualne i wiele innych spraw pozotają zwiazane z tym narodem. Pan Jezus dał nam wiele przykładów, że On jest Panem ponad tymi rzeczami, podobnie nauczali apostołowie, ze "końcem zakonu jest Chrystus, aby był usprawiedliwiony każdy, kto wierzy" (Rzym. 10:4). Powołanie się na Izaj. 56:6, nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, gdyż w czasach Izraela, każdy kto chciał przyłączyć się do narodu wybranego, przyjmował wszystkie przykazania i przepisy związane z tym narodem.
3) Nie chcę wchodzić w historyczne uzasadnianie czym było "łamanie chleba" dla pierwszych chrześcijan, odniosę się jedynie do zebrania chrześcijan w Troadzie, podczas którego miało ono miejsce, czyli Wieczerza Pańska (DzAp. 2:42 - 1 Kor. 11:23-26), i apostoł Paweł przeciągnął mowę do północy. Łukasz napisał, że to spotkanie odbyło się pierwszego dnia po sabacie, czyli w Niedzielę, podobnie jak napisał w swojej ewangelii, że pierwszego dnia po sabacie Jezus zmartwychwstał. Więc jest to nawiązanie do pamiątki tego wydarzenia.
Natomiast Pani wnioskowanie, że Paweł nie mógł odpłynąć w sabat, jest nieuzasadnione, bo gdy Paweł uwierzył w Chrystusa, nie spełniał już nakazów zakonu (nauczał innych, że są już wolni od przepisów zakonu, więc sam też tak postępował).
Apostoł Paweł nawiązuje również do tego dnia, pisząc o okładaniu ofiar pieniężnych, które czynione były przy okazji spotkań całego zboru, stąd wnioskuję, że odbywały sie one pierwszego dnia po sabacie.
Pozdrawiam serdecznie.
Henryk Hukisz
Witam!
DeleteDziękuję za poświęcenie mi czasu i odpowiedzi na moje pytania. Nie jestem do wszystkiego powyzszego przekonana, więc jeszcze trochę Pana pomęczę:)
1) Mówiąc o oficjalnej rachubie czasu mam na myśli wiedzę choćby z wikipedii, gdzie pod hasłem "nazwy dni tygodnia" przeczytałam: "W religiach abrahamowych pierwszym dniem tygodnia jest niedziela. Biblijny szabat (odpowiadający sobocie), kiedy Bóg odpoczywał po sześciodniowym okresie stworzenia, został ostatnim dniem tygodnia. We wczesnym chrześcijaństwie zaadaptowano tydzień z niedzielą jako pierwszy dzień tygodnia(...)"
W tym samym miejscu można przeczytać o tym, że poniedziałek został ustalony jako pierwszy dzien tygodnia przez MON (kopiąc głębiej można się dowiedzieć, że nie było to wcześniej niż 1988roku).
W tym wypadku ma Pan rację, że obecnie niedziela jest siódmym dniem tygodnia, ale według rachuby biblijnej tak nie jest.
Jaki kalendarz bierze więc Pan pod uwagę ustalając siodmy dzień sabatowy?
2,3)Zgadzam się, że jesteśmy usprawiedliwieni dzięki wierze, ale Pismo mówi:
"ci, co polegają na wierze, ci są synami Abrahama" Ga 3:7. A Bóg obiecał Abrahamowi, że w nim będą błogosławione wszystkie narody - czy Izraelici byli "wszystkimi narodami"?. Czyż nie jest więc tak, że my wszyscy, chrześcijanie przez wiarę stajemy się tym, czym byli Izraelici - czyli nasieniem Abrahama?
4)Poza tym Chrystus nie powiedział, że nie przyszedł znieść prawa, bo dlaczego powiedziałaby coś takiego: "Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w Królestwie niebieskim." Mt 5, 17-19?
"Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." Mt 7:21 - O jakiej "woli Ojca" jest tu mowa?
A jeśli założyć, że wszystko powyższe zostało "przybite do krzyża" to dlaczego w Apokalipsie czytamy: " Tu się okazuje wytrwałość świętych, tych, którzy strzegą przykazań Boga i wiary Jezusa." Ap 14:12?
cdn.
5) Jak więc rozumiem, że "końcem zakonu jest Chrystus"? Na podstawie J 1:45 "Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa (...)". Mojżesz NIE napisał dzisięciu przykazań, zrobił to Bóg. Mojżesz spisał prawo dotyczące świąt, składania ofiar czy dotyczące posługi kapłańskiej. Wszystkie święta wskazywały na Chrystusa np. Mojżesz pisał o święcie Paschy, a apostoł o Baranku naszym Wielkanocnym, czyli ofiarowanym za nas jest Chrystusie 1 Kor. 5:7.
DeleteW liście do Hebrajczyków czytamy, że Prawo "przez te same corocznie składane ofiary" nie mogło nikogo udoskonalić i było cieniem rzeczy przyszłych. Czy według dziesięciu przykazań składało się ofiary czy według Prawa spisanego przez Mojżesza?
To, że "końcem zakonu jest Chrystus" można zrozumieć także po lekturze Hbr 7, gdzie mowa jest o wyższości kapłaństwa Chrystusowego nad kapłaństwem lewickim, które zostało zakończone, gdy Chrustus "raz na zawsze, ofiarował sam siebie" zamiast "codziennej ofiary" składanej przez kapłanów lewickich.
Na jakiej podstawie więc twierdzi Pan, że Chrystus "zakończył" przestrzeganie dziesięciu przykazań?
6)I jeśli Pan twierdzi, że Paweł "nie spełniał już nakazów zakonu" to dlaczego ten sam Paweł napisał: "niczym jest zarówno obrzezanie, jak i nieobrzezanie, a ważne jest tylko zachowywanie przykazań Bożych" Kor 7:19?
I jeśli nie przestrzegał sabatu to dlaczego on i jego towarzysze "weszli w dzień szabatu do synagogi (...)" Dz 13:14, nauczali, a "w następny szabat zebrało sie niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego" Dz 13:44? Czy nie tak czynił Chrystus, który "W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać" Łuk 4:14-16? Co więc takiego Paweł robił innego w sabat, że twierdzi Pan, że nie zachowywał sabatu?
7)Naisał Pan, że zebranie chrześcijan w Troadzie było Wieczerzą Pańską (nie ma takiej bezpośredniej informacji w tekście, ale załóżmy, że tak było..) "na pamiątkę tego wydarzenia" - czyli zmartwychwstania.
Ale dlaczego Paweł świętował niedzielne ZMARTWYCHWSTANIE Chrystusa uczestnicząc w Wieczerzy Pańskiej, która jest pamiątką jego śmierci, a nie zmartwychwstania? Czytamy o tym np w jego liscie: "ilekroć spożywanie ten chleb i pijecie kielich, ŚMIERĆ PANA głosicie" 1Kor 11:26?
Poza tym ostatnia wieczerza - gdzie została ustanowiona właśnie tradycja spożywania Wieczerzy Pańskiej nie była nawet w niedzielę. Sama Pascha którą uczniowie z Jezusem wtedy obchodzili, nie była obchodzona według dni tygodnia, ale konkretnego dnia miesiąca. Ale jeśli się już uprzeć, że Wieczerza Pańska obchodzona przez Pawła i jego towarzyszy była związana z jakimkolwiek dniem tygodnia to dlaczego akurat z niedzielą a nie piątkiem lub czwartkiem, kiedy to się naprawdę odbyła?
Na jakiej więc podstawie wnioskuje Pan, że niedzielne spotkanie w Troadzie było Wieczerzą Pańską a nie po prostu łamaniem chleba?
Dziękuję z góry za odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie!
Marta
Szanowna Pani,
ReplyDeleteodpowiadajac na kolejne Pani pytania, tym razem jest ich już siedem, chcę zauważyć, że nie mam zamiaru Pani do niczego przekonywać. Odpowiedziałem zgodnie z moim zrozumieniem kwestii, o jakie Pani pytała i przy tym chcę pozostać.
Kolejne pytania, jakie Pani zadaje wynikają z niedokładnej lektury mojej odpowiedzi. Na przykład, napisałem, że "Mojżesz podał Dekalog Izraelowi", co wcale nie znaczy, że je napisał. Podobnych przykładów jest więcej, lecz nie chcę zajmować czasu na ich wyjaśnianie.
Proszę pozostać przy swoich przekonaniach, skoro są dobrze ugruntowane na wiadomościach z Wikipedii i ustaleniach MON (Ministerstwo Obrony Narodowej, o ile dobrze zrozumiałem skrót).
Pozdrawiam serdecznie.
Henryk
Witam serdecznie!
DeleteWiem, że Pan odpowiedział zgodnie z tym, jak to wszystko rozumie, ale pańskie zdanie rozmija się z niektórymi fragmentami Pisma Św. które podałam - i chciałam wiedzieć jak Pan rozwiązuje te kwestie, bo są tu sprzeczności.
Nie sugerowałam, że twierdzi Pan, że Mojżesz "napisał" dekalog. Był to komentarz do cytatu z Biblii: J 1:45 "Znaleźliśmy Tego, o którym PISAŁ Mojżesz w Prawie i Prorocy - Jezusa (...)" i oznaczał, że prawo które zniósł Chrystus jest prawem, które NAPISAŁ Mojżesz, więc nie dekalogiem.
MON to skrót od Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej. Myślałam, że zajrzy Pan tam, aby potwierdzić to, co Pan wie lub po prostu się zapoznać dla samej wiedzy.
Kpi Pan ze mnie,
równie dobrze mogłabym napisać, że Pan opiera swoją wiedzę na "naszym kalendarzu" (cytat z pierwszego pańskiego komentarza)rozumem, że ściennym?
Nie chcę Pana obrażać, ale chyba popełniłam zadając pytania. Zakładałam, że bada Pan codziennie, co jest wolą Bożą, nie poprzestając na tym, co Pan już wie. Co z tego, że możemy przeczytać, coś co zmieni nasze zdanie na zawsze? Liczyłam, że pokaże mi Pan jak spójnie rozumie, te wszystkie fragmenty Pisma, które się wykluczają.
Pozdrawiam i życzę dużo Bożych błogosławieństw,
To już ostatni mój komentarz
Marta
Witam.
ReplyDeletePastor napisał: Siódmym dniem tygodnia jest Niedziela, co wynika z naszego kalendarza.
Mam pytanie o jaki kalendarz Pastorowi chodzi? O ile się orientuję, to w USA, gdzie Pastor mieszka, kalendarze pokazują, że niedziela jest 1-szym dniem tygodnia! Prawda?
W Polsce raczej kalendarze wskazują na poniedziałek jako 1-szy dzień tygodnia, chociaż w kościołach co niedzielę ksiądz wyraźnie mówi, że niedziela jest 1-szym dniem tygodnia!
Może Pastor zapozna się z tym filmikiem: Skąd się wzięły dni tygodnia?
Co do Dz.Ap. 20,7-12 to widzę tu argument przeciwko przekonaniu, że to zebranie w Troadzie było Wieczerzą Pańską. Proszę spojrzeć na ten werset: Act 20:11 bw "A wróciwszy na górę, łamał chleb i spożywał, i mówił długo, aż do świtania, i tak odszedł."
Skoro to była, wg Pastora, Pamiątka Wieczerzy Pańskiej, to dlaczego Łukasz napisał, że tylko Paweł "łamał chleb i spożywał"?
Powinna być liczba mnoga - ...łamali, spożywali... - a tu jest liczba pojedyncza... Może dlatego, że to była zwykła kolacja i gdy Paweł wcześniej przemawiał, to inni słuchając go jedli, więc gdy apostoł miał przerwę w nauczaniu związaną z upadkiem chłopca z okna, to wykorzystał ten czas na posilenie się, aby potem dalej przemawiać...
Według mnie ma to sens bo trudno tu widzieć w tym spotkaniu Pamiątkę Wieczerzy.
Liczę na jakiś komentarz Pastora.
Pozdrawiam.
Jeśli czyta się Biblię uważnie, to nie ma się podobnych komentarzy. Łukasz napisal wyraźnie, źe celem tego zgromadzenia było wspominanie śmierci Chrystusa, a nie kolacja z apostołem Pawłem - "A pierwszego dnia po sabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba" (DzAp. 20:7).
DeleteA czy czytając uważnie Biblię, można mieć taki komentarz? - cytuję słowa Pastora: Siódmym dniem tygodnia jest Niedziela
ReplyDeleteMat 28:1 bw "A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób."
To którym dniem tygodnia jest niedziela? Jak Pastor czyta? Proszę o odpowiedź (bo czuję, że jej nie będzie bo Pastor raz coś napisze i potem unika dalszej rozmowy...)
Odpowiadam jedynie w celu zamknięcia bezsensownej dyskusji - Zależy od jakiego dnia zaczniesz liczyć dni tygodnia, Niedziela może być pierwszym, drugim, i tak dalej, ... dniem tygodnia. W Polsce tydzień rozpoczyna sie Poniedziałkiem, dlatego Niedziela jest siódmym dniem tygodnia.
DeleteW Ameryce, Niedziela rozpoczyna tydzień, i nic na to nie poradzę.
Mat 28:1 bw "A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób."
ReplyDeleteJak widać- z biblijnego punktu widzenia- sprawa jest bardzo prosta i sensowna... Owszem, można po ludzku sobie kolejność dni tygodnia ustalać, ale Biblia "wie swoje"...
ReplyDeletePozdrawiam
Kalendarz gregoriański – kalendarz słoneczny wprowadzony w 1582 przez papieża Grzegorza XIII........ poczytajcie kto zmienia i odmienia czasy.........
ReplyDeleteProf Walter Veith - Totalny atak 13 - 36 ,,Walka o Biblię,,
ReplyDeletehttps://www.youtube.com/watch?v=II8t40aLg_k
Prof Walter Veith - Totalny atak 14 - 36 ,,Zmieniając słowo,,
ReplyDeletezobaczycie jak Biblia była, jest pozmieniana - sam sprawdziłem
Biblia Gdańska jest słowo w słowo z Biblią King James Version ------ czyli tą ok dobrą
Biblia Warszawska jest pozmieniana i zbliżona do New International Version ------- podam 2 przykłady z 56 ok? film pokazuje można samemu sprawdzić... usuwane wyrazy w 1 ,,DO POKUTY,,
a w 2 ,,ALFA I OMEGA,,
https://www.youtube.com/watch?v=kVCVeM3oDKE
Biblia Warszawska
A Jezus, usłyszawszy to, rzekł im: Nie potrzebują zdrowi lekarza, lecz ci, co się źle mają; nie przyszedłem wzywać do upamiętania sprawiedliwych, lecz grzeszników.
(Ewangelia św. Marka 2,17)
Biblia Gdańska
A usłyszawszy to Jezus, rzekł im: Nie potrzebują zdrowi lekarza, ale ci, co się źle mają; nie przyszedłem, wzywać sprawiedliwych, ale grzesznych do pokuty.
(Marka 2,17)
Biblia Gdańska
Jam jest Alfa i Omega, on pierwszy i ostatni; a co widzisz, napisz w księgi i poślij siedmiu zborom, które są w Azyi, do Efezu i do Smyrny, i do Pergamu, i do Tyjatyru, i do Sardów, i do Filadelfii, i do Laodycei.
(Objawienie Jana 1,11)
Biblia Warszawska
To, co widzisz, zapisz w księdze i wyślij do siedmiu zborów: do Efezu i do Smyrny, i do Pergamonu, i do Tiatyry, i do Sardes, i do Filadelfii, i do Laodycei.
(Objawienie św. Jana 1,11)
2 Samuel 21:19
2 Samuel 23: 5
Ozeasz 11: 12
Mateusz 5 : 44
reszte w filmie.. https://www.youtube.com/watch?v=kVCVeM3oDKE
Prof Walter Veith - Totalny atak 14 - 36 ,,Zmieniając słowo,,
Ciekawe z jakich powodów Mesjaniczni Żydzi obchodzą sobotę jako siódmy dzień? Ciekawe dla czego protestanccy anglosasi traktują niedzielę jako pierwszy dzień tygodnia, a "my, Protestanci", trzymamy się postanowienia Katolickiego Papierza o zmianie dnia świętego?
ReplyDeleteTo są tradycje nie mające potwierdzenia w Słowie, a wynikają z ludzkich TRADYCJI (... oczywiście, że na bazie tego samego Słowa powstawały i ... dalej powstają nowe "wiary").