Około dwóch wieków przed erą
chrześcijańską, sytuacja uległa dramatycznemu pogorszeniu pod panowaniem
Antiocha IV Epifanesa z dynastii Seleucydów. W 167 r. p.n.e. świątynia
Jerozolimska – najświętsze miejsce dla Żydów, została obrabowana i sprofanowana
przez wprowadznie do niej kultu fenickiego boga Baal-Szamina. Wprowadzono
pogańskie posągi i, co było szczególnie obrzydliwe dla Żydów, na głównym
ołtarzu złożono w ofierze świnię. Prócz tego zostało surowo zabronione pod karą
śmierci wypełnianie obrzędów religijnych wynikających z Prawa Bożego, takich
jak obrzezanie i święcenie szabatu.
Ten akt profanacji i przymusowej asymilacji wywołał zbrojny
sprzeciw wśród pobożnych Izraelitów. Pod wodzą Judy Machabeusza i jego rodziny
rozpoczęło się powstanie. Kulminacją ich sukcesów było odzyskanie i
oczyszczenie Świątyni w Jerozolimie z pogańskich kultów w 164 r. p.n.e.
To wydarzenie zostało określone jako „Cud Oliwy” i dało
początek nowej tradycji nazywanej w Izraelu do dziś Chanuką
Świątynia Jerozolimska była wyjątkowym miejscem, związanym z
obietnicami Boga i stanowiącym centralne miejsce składania ofiar dziękczynnych
i błagalnych. Stałym elementem jej wyposażenia był ogień, który nigdy nie miał
zgasnąć. Czytamy o tym w Torze, Bóg nakazał kapłanom: „Ogień na ołtarzu
powinien się zawsze palić i nigdy nie może wygasnąć. Każdego poranka
kapłan będzie na nim rozpalał drwa i układał ofiarę całopalną oraz spalał
tłuszcz ofiary wspólnotowej. Ogień na ołtarzu będzie palił się nieustannie
i nigdy nie może wygasnąć” (Kpł 6:5).
Po odzyskaniu i oczyszczeniu Świątyni, Żydzi potrzebowali
czystej oliwy do zapalenia świecznika na ołtarzu. W specjalnym pomieszczeniu
znaleziono jedynie mały dzbanek z oliwą, opieczętowany pieczęcią Arcykapłana,
co gwarantowało jej rytualną czystość. Ilość ta wystarczyłaby na palenie się
światła tylko przez jeden dzień. Mimo to zapalono go, rozpoczynając oczyszczanie.
W ciągu kolejnych dni, ku zdumieniu kapłanów, ta sama mała ilość oliwy cudownie
wystarczała na podtrzymanie ognia. Płomień płonął przez osiem dni, czyli do
czasu, gdy można było przygotować i dostarczyć nową, czystą oliwę, zgodnie z
wymogami Prawa.
Wielka radość ogarnęła mieszkańców Jerozolimy, a to
wydarzenie stało się podstawą dla ustanowienia święta Chanuki, znanego też jako
Święto Świateł. Jest to uroczystość upamiętniająca zwycięstwo, odzyskanie
wolności religijnej i cud oliwy. O wielkim świętowaniu czytamy w apokryficznych
księgach Machabejskich: „Przez osiem dni świętowali ponowne poświęcenie
ołtarza. Składali z radością całopalenia, ofiary ocalenia
i uwielbienia. Przyozdobili fasadę świątyni złotymi wieńcami i małymi
tarczami, odnowili wejścia, komnaty i opatrzyli je drzwiami. Zapanowała
bardzo wielka radość pośród ludu, a hańba sprowadzona przez obce narody
została usunięta” (1 Mch 4:56-58).
Dla wierzących w Jezusa Chrystusa, ta historia, pełna
dramatycznego dążenia do zachowania świętości, niesie ze sobą głęboką duchową
analogię. W nauczaniu biblijnym oliwa jest często symbolem Ducha Świętego. Jezus,
nasz Arcykapłan, służy teraz w prawdziwym Przybytku, jak czytamy w Liście
adresowanym przede wszystkim do synów narodu wybranego: „Najważniejszą zaś
rzeczą w tym, co mówimy, jest to, że mamy takiego arcykapłana, który zasiadł po
prawej stronie tronu Majestatu w niebiosach. Jest On sługą świątyni i
prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka” (Hbr
8:1-2). Pamiętajmy o tym, że nasz Pan Jezus obiecał swoim uczniom, że pośle
innego Orędownika: „Ja poproszę Ojca i da wam innego Orędownika, aby
był z wami na wieki, Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może,
ponieważ Go nie widzi i nie zna. Wy Go znacie, bo przebywa z wami
i w was będzie” (Jn 14:16-17).
Tradycyjny obowiązek podtrzymywania ognia w ziemskiej
Świątyni może przypominać nam o konieczności zachowania świętego płomienia
Ducha Bożego w naszych sercach, które Apostoł Paweł nazywa świątyniami Ducha
Świętego, stawiając retoryczne pytanie: „Czy nie wiecie, że wasze ciało jest
świątynią obecnego w was Ducha Świętego, którego macie od Boga, i że
już nie należycie do samych siebie?” (1 Kor 6:19).
Apostoł Paweł, który doskonale
znał historię Machabeuszy i cud oliwy, napisał do wczesnych chrześcijan: „Ducha
nie gaście” (1 Tes 5:19), oraz „Nie bądźcie ospali w gorliwości,
bądźcie płomiennego ducha, służcie Panu” (Rz 12:11).
Historia Izraela jest dla nas
wierzących w Pana Jezusa lekcją i to wszystko, co się wydarzyło, „zostało spisane
dla pouczenia nas, których dosięga kres czasów” (1 Kor 10:11). Izraelici
wspominają to wielkie wydarzenie, zapalając w czasie obchodów kolejną świecę
Chanuki. Nam natomiast apostoł Paweł przypomina: „Byliście bowiem niegdyś
ciemnością, teraz jednak jesteście światłością w Panu. Postępujcie więc
jak dzieci światłości, bo owoc światłości jest we wszelkiej dobroci,
sprawiedliwości i prawdzie” (Ef 5:8).
Obyśmy nigdy nie znaleźli się w sytuacji, jaką Pan Jezus
opisał w przypowieści o dziesięciu pannach, w której panny nierozsądne, nie
dbając o zapas oliwy, usłyszały ostatecznie: „Oświadczam wam, że was nie
znam” (Mt 25:12).
Nasza duchowa "Chanuka" polega na ciągłej trosce o
to, by być napełnianym Duchem Świętym zgodnie z zaleceniem apostoła Pawła: „Dlatego
nie bądźcie nieroztropni, ale starajcie się zrozumieć, jaka jest wola Pana. Nie
upijajcie się winem, w którym jest rozwiązłość, ale pozwólcie się napełniać
Duchem” (Ef 5:17-18). Aby ogień Ducha nigdy w nas nie przygasł.

No comments:
Post a Comment
Note: Only a member of this blog may post a comment.