Początek każdego roku
charakteryzuje się wysypem deklaracji poprawy życia. W środowisku osób
ewangelicznie wierzących przeważają postanowienia dotyczące modlitwy, lektury
Słowa Bożego (często poprzez poszukiwanie dobrego „Rocznego planu czytania
Biblii”) lub większego zaangażowania w pomoc potrzebującym. W tym rozważaniu
chciałbym jednak odnieść się do obu sfer: zarówno fizycznej kondycji osoby
wierzącej, jak i poprawy jej stanu duchowego.
Powinniśmy pamiętać, że Bóg
stworzył nas jako jedność duszy i ciała, projektując nas tak, by obie te sfery
rozwijały się w ścisłej relacji. Wszyscy wiemy, jak brak snu wpływa na nasze
życie wewnętrzne. Podobnie duchowe wzloty i upadki oddziałują na nasz organizm.
Prawdziwe chrześcijaństwo nie oddziela duszy od ciała, udając, że liczy się
tylko to, co niewidzialne. Wierzymy, że ciało ma ogromne znaczenie. Apostoł
Paweł zadaje nam retoryczne pytanie: „Czy nie wiecie, że wasze ciało jest
świątynią obecnego w was Ducha Świętego, którego macie od Boga, i że już nie
należycie do samych siebie? Zostaliście bowiem nabyci za wielką cenę. Chwalcie
więc Boga w waszym ciele” (1 Kor 6:19–20).
Oto kilka praktycznych rad,
jak możemy uwielbiać Boga w naszych ciałach, ćwicząc jednocześnie prawdziwą
pobożność:
1. Zdecyduj się na ruch Większość współczesnych zawodów wiąże się z siedzącym
trybem życia. Coraz mniej dźwigamy i podnosimy, a zamiast tego „dziobiemy” w
klawiatury komputerów. Jeśli Twoja praca wymaga aktywności fizycznej,
prawdopodobnie nie potrzebujesz dodatkowego czasu na trening. Jednak
„pracownicy biurowi” muszą uzupełnić deficyt ruchu, by osiągnąć naturalny dla
człowieka poziom aktywności. Zacznij od czegokolwiek. Spacer się liczy!
Piętnaście minut marszu dziennie to świetny początek. Czasem hasło „Po prostu
to zrób” ma głęboki sens – zwłaszcza gdy zastanawiasz się, czy w ogóle wstać z
kanapy. Odpowiedź brzmi: tak, zrób to!
2. Włącz w to Boga Nie chodzi o to, by robić cokolwiek dla samego
robienia. Zanim zasiądziemy do posiłku, wielu z nas dziękuje Bogu za pokarm i
prosi o siły. Podobnie powinno być z wysiłkiem fizycznym. Nie traktuj ćwiczeń
jako czysto mechanicznej czynności. Módl się o swoje ciało. Proś Boga o
mądrość: jak często, jak długo i w jaki sposób powinieneś trenować. Świadoma
obecność Chrystusa pomoże uświęcić Twoje pragnienia. Niech nawyk ćwiczeń będzie
nierozerwalnie związany z nawykiem modlitwy.
3. Zrozum rolę łaski i
natury Jesteśmy oswojeni z działaniem
łaski. Zasada Sola gratia (tylko łaska) jest fundamentem zbawienia, lecz
w codziennym życiu łaska współgra z fizycznymi aspektami, takimi jak sen,
relaks czy obcowanie z naturą. To, jak traktujemy nasze ciało, wpływa na naszą
sprawność duchową – na jasność myślenia, reakcję na prawdę i energię do służby.
Ciało bierze udział w „karmieniu duszy”. Skromna troska o kondycję może stać
się znaczącą pomocą w korzystaniu z darów duchowych.
4. Ćwicz, aby służyć Jednym z celów ludzi narodzonych „z wody i Ducha”
(Jn 3:5) jest stawanie się światłością dla świata, „aby widzieli
wasze dobre uczynki i oddawali chwałę waszemu Ojcu w niebie” (Mt 5:16).
Tragiczną porażką chrześcijańskiej miłości jest sytuacja, w której odmawiasz
komuś pomocy, „bo musisz iść na trening”. Zadaj sobie pytanie: „Po co w ogóle
ćwiczę?”. Czy nie po to, by mieć siłę służyć innym? Jeśli idziemy biegać w
momencie, gdy moglibyśmy pomóc sąsiadowi w potrzebie, tracimy ewangeliczną
proporcję. Prawdziwa pobożność, jak pisał Jakub, „polega na tym, aby się
troszczyć o sieroty i wdowy w ich niedoli i zachować samego
siebie nieskażonym przez ten świat” (Jk 1:27).
Wzmocnione fizycznie serce,
płuca i mięśnie mają sprawić, że chętniej wstaniesz z kanapy, by wnieść komuś
zakupy po schodach. Na siłowni ćwiczysz nie tylko ciało, ale i silną wolę, aby
móc wybrać pomoc innym w najmniej wygodnych momentach. Stań się „naczyniem
zaszczytnym, uświęconym, przygotowanym do każdego dobrego dzieła” (2 Tm
2:21).
Niech Bóg błogosławi Twoje
postanowienia. Modlę się, „aby nasz Bóg uznał was za godnych swego powołania
i z mocą wypełnił każde dobre pragnienie i dzieło wiary” (2 Tes 1:11).
Henryk Hukisz

No comments:
Post a Comment
Note: Only a member of this blog may post a comment.