Friday, March 28, 2014

Duchowy Okulista

Pamiętam moment w moim życiu, gdy, jak to się mówi, „ręka stała się już zbyt krótka, aby dobrze widzieć”, musiałem złożyć wizytę w gabinecie okulisty. Po zbadaniu wzroku okazało się, że musze uzbroić swoje oczy w dodatkowe soczewki oprawione w ładne ramki. Od tego momentu jestem „okularnikiem”, co oznacza, że muszę posługiwać się okularami, aby lepiej widzieć, czy nawet, aby w ogóle coś przeczytać.

A jak jest z naszym duchowym wzrokiem? Czy też musimy udać się do specjalistycznego gabinetu, aby poprawić widzenie spraw Bożych? Apostoł Paweł naucza, że należy przyłożyć „do duchowych rzeczy duchową miarę” (1 Kor 2:13), gdyż „człowiek poznający tylko zmysłami nie przyjmuje darów Ducha Bożego. Są one bowiem dla niego głupstwem i nie może ich zrozumieć, ponieważ można je badać jedynie w sposób duchowy” (w. 14). Gdzie możemy znaleźć taki gabinet, w którym nasz wzrok zostanie zbadany „w sposób duchowy”?

Pan Jezus, nasz „cudowny Doradca”, po zbadaniu naszego duchowego wzroku, może postawić diagnozę: „Jeśli twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie pełne światła” (Mt 6:22). Dlatego tak ważne jest, abyśmy dbali o swoje duchowe oczy.

 „Pilnuj swych oczek, pilnuj swych oczek, gdzie patrzeć chcą...”, śpiewają już małe dzieci na zajęciach Szkółki Niedzielnej. Salomon, w danej mu mądrości od Boga, radzi wszystkim, którzy chcą podobać się Bogu: „Twoje oczy niech patrzą na wprost, a źrenice skieruj przed siebie. Wyrównaj ścieżkę swoim stopom, niech wszystkie twoje drogi będą dobrze przygotowane. Nie zbaczaj w prawo ani w lewo, odwróć swoje stopy od zła” (Prz. 4:25-27). Tak więc, od naszego patrzenia zależeć będzie to, jak chodzimy przed Panem. W podanej wyżej diagnozie Chrystusa o naszych oczach, w oryginale słówko „zdrowe” brzmi „haplous”, co znaczy: „pojedynczy” lub „poprawny”. Jezus oświadczył, że „światłem ciała jest oko” (Mat. 6:22). Łukasz natomiast, w swoim zapisie tych słów, użył określenia „świeca”, jako, że to było powszechnie używane wówczas źródło oświetlenia. 

Piszę o tym, ponieważ dowiedziałem się niedawno, że te słowa Chrystusa, wyjęte z kontekstu i rozumiane dosłownie, są brane jako podstawa do uznania tzw. medycyny niekonwencjonalnej, znanej jako „irydologia”, która zakłada, że na podstawie wyglądu tęczówki oka można ocenić stan zdrowia całego organizmu. Niektórzy uważają, że dopisanie do czegokolwiek wyrazu „logia”, uczyni to coś nauką. Czy można uznać, że Pan Jezus, Boży Syn i Pan, jest protoplastą irydologii? Tylko szarlatani mogą tak twierdzić, albo ignoranci zdrowego rozsądku. A przecież, możemy uzyskać poprawne zrozumienie wszystkiego, co znajduje odniesienie do Biblii, tylko, że do duchowych rzeczy musimy przykładać duchową miarę. Jeśli tego nie zrobimy, to można dojść do wielu jeszcze dziwniejszych pojęć.

Wracając do nauki Pana Jezusa, musimy spoglądać na jego wypowiedzi w kontekście tego, o czym mówił. Słowa „Światłem ciała jest oko”, Jezus wypowiedział w kontekście robienia czegoś obłudnie, aby pokazać się przed ludźmi lepiej, niż jest w rzeczywistości. Chrystus mówił o tym, że tyko Bóg zna nasze prawdziwe motywy postępowania. Jeśli chodzi o nasz stosunek do rzeczy materialnych, to mamy gromadzić swoje skarby w niebie, gdyż „gdzie bowiem jest twój skarb, tam będzie i twoje serce” (Mt 6:21), powiedział Pan Jezus. Nasz stosunek do świata materialnego, widzianego naszymi oczami, świadczy o tym, co wypełnia nasze serca, gdyż w nim, mówiąc obrazowo, mieści się miłość. Apostoł Jan stwierdził w swoim liście: „Jeżeli ktoś miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca” (1 Jn 2:15). A co to ma wspólnego z naszymi oczami? A no właśnie to, że nasze oczy spoglądają na wszystko, co nas otacza, i wzbudzają pragnienie posiadania tych skarbów. Dlatego Jan dalej wyjaśnia, że „to wszystko bowiem, co jest w świecie: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu, pycha tego życia, nie pochodzi od Ojca, lecz jest ze świata” (w. 16).

Niestety, powodem wielu niepowodzeń w naszym życiu duchowym jest to, że źle widzimy. Nasze oczy, które wpuszczają do serca obrazy otaczającego nas świata, są chore. Jezus powiedział: „Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie pogrążone w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność” (Mt 6:23). Straszny stan, jeśli w tym ciemnym świecie nasz wzrok ociemnieje, to ta ciemność występuje do potęgi, już nie ważne której. 

W końcowym nauczaniu, jakie znajdujemy już w Księdze Objawienia Pana Jezusa, nasz duchowy Okulista skierował szczególne słowa do wierzących, którzy uważali, że posiadają wszystko: „Radzę ci kupić u Mnie złoto w ogniu oczyszczone, abyś się wzbogacił, białe szaty, abyś się ubrał i aby nie ujawniła się hańba twojej nagości, oraz maść dla namaszczenia swoich oczu, abyś widział” (Ap 3:18). I znów widzimy to powiązanie, jakie występuje pomiędzy tym, co widzą oczy, i czego pożąda serce.

Ta Boża maść, to modlitwa, jaką zaleca stosować apostoł Paweł. On sam to czynił w interesie ludzi wierzących w jego czasach, gdy nieustannie wspominał ich w modlitwach, aby Bóg dał „pełne światła oczy serca, abyście wiedzieli, czym jest nadzieja, do jakiej was wezwał, czym jest bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i jak wspaniały jest ogrom Jego mocy względem nas, wierzących, według działania siły Jego potęgi. Tą właśnie mocą działał w Chrystusie, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy w niebiosach...” (Ef 1:18-20).

Zastanów się, czy już nie czas, aby udać się do najlepszego Okulisty, który może postawić jedynie poprawną diagnozę twojego wzroku?

Henryk Hukisz

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.