Tuesday, August 4, 2026

Prawo i sprawiedliwość

Doskonale wiem, jakie skojarzenia wywołuje ten tytuł we współczesnej Polsce. Od razu jednak uspokajam: nie jest to wpis polityczny. Postaram się przejść bezpośrednio do sedna sprawy, choć – nie ukrywam – nie gwarantuję, że w trakcie tych rozważań nie ulegnę pokusie nawiązania do aktualnych wydarzeń.

Sam zwrot „prawo i sprawiedliwość” występuje na kartach Pisma Świętego wielokrotnie i to właśnie stąd bierze się moje głębokie zainteresowanie tym tematem. W poprzednim tekście (Bóg w samo południe) przywołałem słowa, które Pan wypowiedział o Abrahamie: „Wybrałem go bowiem, żeby nakazał swoim synom i swemu przyszłemu rodowi, aby postępowali drogą PANA, czyniąc sprawiedliwość i prawo, tak by PAN wypełnił względem Abrahama to, co mu obiecał” (Rdz 18:19).

W tym fragmencie po raz pierwszy na kartach Biblii pojawia się to zestawienie pojęć. Wskazuje ono na fundamentalną postawę człowieka, która polega na całkowitym, pełnym posłuszeństwie wobec Bożego Prawa, wynikającym z dogłębnego zachwytu nad Jego sprawiedliwością.

Najpierw chciałbym przyjrzeć się samemu pojęciu prawa. Wyrazem, które najbardziej nas tu interesuje, jest hebrajskie słowo תּוֹרָה (Tora), oznaczające „prawo”, „pouczenie” lub „naukę” w jego najbardziej zasadniczym kształcie. Trzeba jednak pamiętać, że język hebrajski jest niezwykle precyzyjny. Zna on kilka osobnych wyrażeń, które w niektórych polskich tłumaczeniach bywają niestety oddawane jednakowo, przez co gubi się ich oryginalne, głębokie znaczenie. Pierwszym wersetem, który pomaga nam uchwycić te subtelne różnice, jest fragment z Księgi Rodzaju, opisujący rozmowę Boga z Izaakiem po śmierci Abrahama.

Gdy w ziemi, w której mieszkał Izaak, zapanował dotkliwy głód, Bóg ostrzegł go, by pod żadnym pozorem nie szukał pomocy w Egipcie. Pan obiecał Izaakowi obfite błogosławieństwo – na wzór tego, które otrzymał jego ojciec – pod warunkiem zachowania takiego samego posłuszeństwa. Bóg powiedział wówczas: bo Abraham posłuchał Mnie i przestrzegał Moich poleceń, przykazań, ustaw i praw” (Rdz 26:5).

W tym jednym zdaniu odnajdujemy trzy podstawowe terminy określające różne wymiary Bożego porządku. Ponieważ tłumaczenia tekstu biblijnego dopuszczają pewną swobodę, musimy odwołać się do języka oryginału:

·       Spotykamy tu po pierwsze hebrajskie מִצְוָה (micwa) – czyli pojedyncze „przykazanie”, konkretne nakazane polecenie lub rozporządzenie.

·       Drugim słowem jest חֻקָּה (hukka) – oznaczające „ustawę”, „zwyczaj”, „przepis” lub stałe zarządzenie.

·       Ostatnim zaś wyrażeniem jest wspomniane wcześniej תּוֹרָה (Tora) – w języku polskim określane jako „Prawo” lub „Pouczenie”.

Oczywiście w ramach tak krótkiego artykułu nie jestem w stanie dokonać szczegółowej i wyczerpującej analizy różnic pomiędzy tymi terminami. Z tego powodu postanowiłem skupić się wyłącznie na słowie Tora. Wyraz ten występuje w Starym Testamencie aż 222 razy w 213 wersetach. Jego dokładne znaczenie jest wręcz kluczowe dla właściwego zrozumienia Bożej sprawiedliwości, która pozostaje nierozerwalnie związana z Jego prawem.

Pozwolę sobie na bardzo ogólne ukazanie, czym w istocie jest Boże Prawo i jak splata się ono ze sprawiedliwością. Najważniejsze znaczenie słowa Tora objawia się w momencie nadania Prawa na Synaju. W tym celu Bóg wezwał Mojżesza na szczyt góry, gdzie wręczył mu tablice Dekalogu, mówiąc: „Wejdź do Mnie na górę i zostań tam, a dam ci kamienne tablice, Prawo i przykazanie, które napisałem, żeby ich pouczyć” (Wj 24:12). W tym wersecie znowu występują obok siebie dwa określenia – Tora i micwa, czyli „Prawo” oraz „przykazanie” – stanowiące wyjaśnienie tego, co Bóg miał na uwadze, dyktując te zasady.

Uważam, że najsłynniejszą i najgłębszą różnicę między nimi ukazał sam Jezus Chrystus w Kazaniu na Górze. Odwołując się do konkretnych przykazań spisanych w Dekalogu, Pan Jezus użył sformułowania: „Wiecie, że powiedziano: Nie będziesz cudzołożył” (Mt 5:27). Tak właśnie to prawo zostało wyryte na kamiennych tablicach i tak nauczał Mojżesz, by synowie Izraela skrupulatnie go przestrzegali. Natomiast Chrystus, który doskonale znał najgłębszy zamysł zawarty przez Boga w Prawie, wskazał na pełne, duchowe zrozumienie tego Przykazania: „A Ja wam mówię: Każdy, kto patrzy na kobietę i pragnie ją mieć, już w swoim sercu dopuścił się cudzołóstwa” (Mt 5:28).

Jak zatem wyraźnie widzimy, w oczach Boga nie wystarczy formalnie wykazać, że nie złamało się zakazu tylko dlatego, iż zabrakło świadków zabronionego czynu. Bóg, który to prawo ustanowił, bada intencje i zna zamysły ludzkiego serca, zanim konkretny czyn w ogóle zostanie popełniony.

Aby zrozumieć pełne konsekwencje nieposłuszeństwa wobec Prawa, musimy przyjrzeć się kryterium oceny, jakie stosuje sam Autor tego Prawa. Prawo, o którym tutaj piszę, zostało utworzone przez Boga – a On, jak doskonale wiemy, jest bezwzględnie sprawiedliwy. Mojżesz w swojej pieśni wyraził to słowami: „On jest Skałą, Jego dzieła są doskonałe, a wszystkie Jego drogi są prawe. Bóg jest wierny, nie ma w Nim nieprawości. On jest sprawiedliwy i prawy” (Pwt 32:4).

Użyte tam hebrajskie określenie צַדִּיק (caddik), tłumaczone jako „sprawiedliwy”, stanowi przymiotnikową formę słowa „sprawiedliwość”. Czym jednak w swej istocie jest sprawiedliwość? W tej krótkiej refleksji mogę jedynie przypomnieć, że chodzi o uczciwe, zgodne z prawem postępowanie – czyli jednakowe traktowanie każdego człowieka w obliczu obowiązujących zasad. Klasyczna definicja rzymskiego prawnika Ulpiana głosi, że „sprawiedliwość jest stałą i niezmienną wolą przyznania każdemu należnego mu prawa”. Pamiętajmy przy tym, że każde prawo rodzi odpowiedzialność, a jego nieprzestrzeganie niesie ze sobą nieuchronne konsekwencje.

Wersety biblijne, na które się powołuję (Rdz 18:19 i Pwt 32:4), wprowadzają dodatkowe, niezwykle ważne pojęcie prawne. Jest to hebrajskie słowo מִשְׁפָּט (miszpat), oznaczające „wyrok orzeczony sądowo”, „prawo” lub po prostu „sprawiedliwe wyroki Boże”. Mojżesz został powołany przez Boga właśnie po to, by nauczał synów Izraela dróg Pana, aby postępowali według sprawiedliwości i prawa.

Boże Prawo nieuchronnie rodzi konsekwencje, ponieważ Bóg będzie sądzić absolutnie sprawiedliwie. Nie według zewnętrznego obrazu, który my widzimy lub w jaki chcemy zaprezentować się innym ludziom. On wyda wyrok według Swojego własnego obrazu – tego, który doskonale widzi w głębi naszych serc i sumień.

Bóg dał nam również jasne wskazówki dotyczące tego, jak mamy postępować wobec naszych bliźnich. Sam Bóg przestrzegał przed wydawaniem niesprawiedliwych wyroków, a Abraham, wstawiając się za ludźmi, zapytał wprost: „Nie dopuść do tego, aby tak się stało, aby zginął sprawiedliwy z bezbożnym i aby sprawiedliwy był jak bezbożny! Nie dopuść do tego! Czyż Sędzia całej ziemi mógłby postąpić niesprawiedliwie?” (Rdz 18:25).

Jedynie Bóg jest w stanie wydać w pełni sprawiedliwy wyrok. Ludzie mogą nas oceniać, wyrokować i sądzić nie zawsze zgodnie z prawem, które przysługuje nam z woli samego Stwórcy. Z tego powodu apostoł Paweł poucza i zarazem przynosi głębokie pocieszenie wierzącym w Rzymie: „Nie szukajcie zemsty sami, umiłowani, ale pozostawcie miejsce gniewowi Boga. Napisano bowiem: Do Mnie należy wymierzanie kary, Ja odpłacę, mówi Pan” (Rz 12:19). Warto tu zwrócić uwagę na odniesienie do gniewu Boga, a nie miłosierdzia. Sprawiedliwość Boża domaga się odpowiedzialności wobec Jego Prawa.

Powyższy tekst stanowi jedynie skromne wprowadzenie do niezwykle szerokiego zagadnienia, jakim jest „prawo i sprawiedliwość” – zarówno w naszym codziennym życiu społecznym, jak i w wymiarze czysto duchowym. Wszędzie tam, gdzie funkcjonujemy we wspólnocie z innymi ludźmi, nieuchronnie doświadczamy działania prawa i sprawiedliwości.

W następnym wpisie chciałbym przyjrzeć się przestrzeganiu Prawa w odniesieniu do Bożych obietnic. Często myślimy, że wszystkie Boże obietnice należą się nam darmo. Przypomnijmy więc sobie słowa skierowane do Abrahama: „…czyniąc sprawiedliwość i prawo, tak by PAN wypełnił względem Abrahama to, co mu obiecał” (Rdz 18:19).

Henryk Hukisz

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.