Tuesday, May 12, 2026

Niech Pan błogosławi Izraelowi

Dla twórców nowoczesnego państwa niezwykle ważna była tradycja Zjednoczonego Królestwa Izraela pod panowaniem królów Dawida i Salomona (X wiek p.n.e.). Biblijne ustanowienie Jerozolimy stolicą przez Dawida jest powodem, dla którego Izrael od 1948 roku nie uznaje żadnego innego miasta jako swojej głównej siedziby. Pierwsze Państwo (świątynia Salomona) i Drugie Państwo (po powrocie z niewoli babilońskiej) są dla Żydów historycznymi dowodami na to, że ich niepodległość nie jest ideą nową, lecz odzyskaną.

W historii biblijnej i postbiblijnej kluczowy jest motyw Galut (wygnania). Zaczęło się od niewoli babilońskiej, a dopełniło po zburzeniu Drugiej Świątyni przez Rzymian w 70 roku n.e. Biblijni prorocy (np. Izajasz, Ezechiel) wielokrotnie zapowiadali „zgromadzenie wygnańców”. Współczesny Izrael przejął tę terminologię. Masowa imigracja Żydów po 1948 roku jest w Izraelu nazywana Aliją (dosłownie "wstąpieniem"), co jest terminem religijnym oznaczającym powrót do świętej ziemi.

Fundamentem biblijnym jest przymierze Boga z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem. W narracji tej ziemia (Kanaan) nie jest tylko terytorium, ale darem i elementem składowym tożsamości narodu. Deklaracja Niepodległości wprost odwołuje się do tego, że to tutaj naród żydowski się ukształtował – co jest bezpośrednim nawiązaniem do wyjścia z Egiptu i osiedlenia się w Ziemi Obiecanej pod wodzą Jozuego.

Refleksja nad powstaniem państwa Izrael nie może być jedynie suchym zapisem dat i faktów, gdyż jest to opowieść o powrocie, który w swej istocie zdaje się wymykać prawom czystej polityki. Gdy zagłębiamy się w tę historię, dostrzegamy, że nowoczesny syjonizm, zapoczątkowany pod koniec XIX wieku przez Teodora Herzla, był w rzeczywistości jedynie nowym głosem starożytnego wołania. U swej podstawy ruch ten wyrastał z biblijnego przymierza Boga z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem – obietnicy ziemi, która w świadomości żydowskiej nigdy nie przestała być „Eretz Jisrael”. To biblijne zakorzenienie sprawiło, że pojęcie „ojczyzny” nie było dla rozproszonego narodu jedynie ideą geograficzną, lecz duchowym centrum tożsamości, bez którego ich istnienie wydawało się niepełne.

Sytuacja międzynarodowa, która doprowadziła do przełomowego roku 1948, była splotem wielkich nadziei i niewyobrażalnych tragedii. Po tragicznych doświadczeniach Holocaustu, który był najmroczniejszą doliną w historii narodu, światowa opinia publiczna stanęła przed koniecznością rozwiązania problemu żydowskiej bezdomności. W 1947 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych, proponując podział Mandatu Brytyjskiego, podjęła próbę sprawiedliwego rozstrzygnięcia konfliktu między dwoma narodami roszczącymi sobie prawo do tej samej ziemi. Dla społeczności żydowskiej była to chwila, w której proroctwa o „zgromadzeniu wygnańców” – owa biblijna obietnica powrotu z najdalszych krańców ziemi – zaczęły przybierać kształt rezolucji i dokumentów dyplomatycznych.

Jednak ten powrót do korzeni spotkał się z gwałtownym i niemal całkowitym oporem ze strony sąsiadów. Z perspektywy krajów arabskich, powstanie Izraela było aktem obcym, naruszającym historyczną i religijną ciągłość świata islamu, który powstał w VII wieku (610 rok n.e.) na tych terenach. Kiedy 14 maja 1948 roku Dawid Ben Gurion odczytywał tekst Deklaracji Niepodległości, czynił to w cieniu nadciągającej inwazji. Atak pięciu armii arabskich, który nastąpił natychmiast po proklamacji, postawił nowo narodzone państwo przed próbą ognia. W narracji Izraela tamtejsze wydarzenia często przywołują biblijne obrazy walki Dawida z Goliatem – starcie nielicznego, słabo uzbrojonego narodu z potęgą koalicji państw sąsiednich. Ten militarny opór, choć motywowany politycznie, w oczach wielu stał się kolejnym rozdziałem odwiecznej walki o prawo Izraela do bycia „panem własnego losu”.

Rozważając tę historię, nie sposób pominąć symboliki. Wspomniany w tekście deklaracji fragment o tym, że pionierzy sprawili, iż "zakwitła pustynia", jest niemal dosłownym cytatem z Księgi Izajasza 35,1: „Niech się cieszą pustynia i wyschnięta ziemia, niech się raduje step, niech się pokryje kwiatami podobnymi do róży!”. Dla twórców państwa sukcesy rolnicze i technologiczne były postrzegane jako wypełnienie tych starożytnych wizji.  Trud pionierów, którzy przywrócili życie wyjałowionej ziemi, był w ich oczach wypełnieniem wizji proroka Izajasza. Budowa miast, wskrzeszenie języka hebrajskiego i stworzenie nowoczesnego społeczeństwa odbywało się z Biblią w jednej ręce i narzędziami budowlanymi w drugiej.

 Izrael powstał zatem na styku dwóch światów: nowoczesnego porządku prawnego ONZ oraz starożytnej wiary w „Opokę Izraela”. Jest to historia narodu, który mimo niechęci otoczenia i trudnych warunków geopolitycznych, wierzył, że jego obecność w tym miejscu jest nie tylko wynikiem dyplomacji, ale przede wszystkim sprawiedliwością dziejową zapisaną w Księdze nad Księgami. To właśnie ta głęboka więź z przeszłością pozwoliła Izraelowi przetrwać najtrudniejsze chwile i zbudować suwerenne państwo w sercu nieprzyjaznego regionu.

Warto przywołać konkretne głosy proroków, które przez tysiąclecia podtrzymywały nadzieję narodu na powrót do swojej Haaretz (Ziemi). Te starożytne zapowiedzi stanowią duchowy fundament, na którym opiera się tożsamość współczesnego Izraela:

W jednym z najbardziej poruszających fragmentów, Ezechiel opisuje Boga zbierającego swój lud z rozproszenia: „Tak mówi Pan BÓG: Oto Ja wezmę Izraelitów spośród narodów, tam gdzie poszli, zgromadzę ich zewsząd i wprowadzę ich do ich ziemi. Uczynię ich jednym narodem w kraju, na górach Izraela” (Ez 37,21-22).

Amos zapowiadał moment, w którym naród nie tylko powróci, ale odmieni oblicze ziemi i już nigdy nie zostanie z niej usunięty – co bezpośrednio koresponduje z determinacją twórców państwa w 1948 roku: „Wtedy odmienię los Mojego ludu Izraela, odbudują spustoszone miasta i je zasiedlą, zasadzą winnice i będą pili z nich wino, założą ogrody i będą jedli z nich owoce. Osadzę ich na ich ziemi i nie zostaną nigdy wyrwani z ziemi, którą im dałem − mówi PAN, twój Bóg” (Am 9,14-15).

Izajasz kreślił wizję przemiany natury, która towarzyszyć będzie powrotowi, co stało się inspiracją dla żydowskich pionierów osuszających bagna i nawadniających pustynię Negew: „Niech się cieszą pustynia i wyschnięta ziemia, niech się raduje step, niech się pokryje kwiatami podobnymi do róży! Niech zakwitnie bujnie i rozraduje się bardzo, niech wykrzykuje z radości!” (Iz 35,1-2).

Jeremiasz przypominał o niegasnącej więzi między narodem a jego terytorium, zapowiadając ponowne budowanie życia na wzgórzach Samarii: „Jeszcze cię odbuduję i będziesz odbudowana, Dziewico Izraela! Jeszcze przyozdobisz się w swe bębenki i wyjdziesz, tańcząc wśród rozradowanych. Jeszcze będziesz sadzić winnice na wzgórzach Samarii. Ci, którzy je zasadzą, będą z nich korzystać” (Jer 31,4-5).

Te proroctwa, czytane przez pokolenia w rozproszeniu, sprawiły, że powrót w 1948 roku do swojej ziemi był dla wielu nie tylko wydarzeniem politycznym, ale przede wszystkim duchowym wypełnieniem Słowa, które przetrwało próbę czasu i ogień historii.

Ponad to wszystko Bóg zapewnia: „Moje imię spocznie na Izraelitach, a Ja będę im błogosławił” (Lb 6:24-27).

Niech Pan błogosławi Izraelowi.

Henryk Hukisz

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.